Festiwale literackie Kiermasze książek

Imieniny Jana… 2019

Nieco po terminie, ale jednak. W Warszawie miłośnicy książek, dobrej literatury i wypoczynku na trawie po raz kolejny odświętowali imieniny Jana Kachanowskiego.
W sobotę 29 czerwca alejki Ogrodu Krasińskich w Warszawie zabieliły się stoiskami wydawców, na trawnikach stanęły trzy sceny. Literacki piknik, bohaterem którego w tym roku był Gustaw Herling-Grudziński, przyciągnął rekordową ilość mieszkańców i gości stolicy.


A działo się dużo. Z Neapolu przyleciała do Warszawy Marta Herling – i w rozmowie z Jerzym Kisielewskim opowiadała o dzieciństwie u boku ojca-pisarza. Postać autora Innego świata stała się pretekstem do rozmowy z Joanną Bator i Iloną Wiśniewską o pisaniu daleko poza granicami Polski, a Stefan Chwin i Tadeusz Sobolewski opowiedzieli, jakie to uczucie oddać w ręce czytelników swój dziennik. Fragmenty korespondencji Gustawa Herlinga-Grudzińskiego i Jerzego Giedroycia czytał Jarosław Gajewski, a rozmawiali o nich Włodzimierz Bolecki i Rafał Habielski. Nie zabrakło akcentów związanych z samym Ogrodem Krasińskich, z ekologią, przyrodą i jej ochroną. O drzewach i przemijaniu w świecie natury opowiadał Urszula Zajączkowska, o wodzie – Aleksandra Kardaś, a o zamieszkujących Warszawę zwierzętach – Arkadiusz Szaraniec.
W sumie kilkanaście spotkań z pisarkami i pisarzami, spektakle, imprezy dla najmłodszych i, to, na co wszyscy czekają, i co gromadzi prawdziwy tłum spragnionych dobrej zabawy gości, mecz poetycki, podczas którego dwie drużyny aktorów konkurują w interpretowaniu tekstów – w tym roku poetów emigracyjnych. W szranki stanęły drużyny pod przewodem Jadwigi Jankowskiej-Cieślak i Bożeny Dykiel, a gości bawili, oprócz “szefostwa”, m.in. Artur Barciś, Adam Ferency, Mateusz Kościukiewicz, Maria Pakulnis. Największy aplauz wzbudziła szalona interpretacja przez Artura Barcisia piosenki Marian Hemara “Upić się warto”. Ten występ przeważył i w meczu zwyciężyła drużyna Jadwigi Jankowskiej-Cieślak.

Ważną częścią imienin jest oczywiście kiermasz książki, w tym roku z największa liczbą wydawców, zarówno tych najbardziej znanych, jak i niszowy. Doskonale zaprezentowały się wydawnictwa dziecięce: wśród nich Dwie Siostry, Muchomor, Poławiacze Pereł, były, oczywiście, Iskry, Rebis, Wydawnictwo Literackie. W namiocie BN można było wymienić książki. Swoje stoisko miał Warszawska Nagroda Literacka. W sumie na kilkudziesięciu stoiskach na czytelników czekały tysiące tytułów, a fani autografów mogli zdobyć podpisy niektórych ich autorów. Na stoisku Stowarzyszenia Literatów Polskich swoje książki podpisywał m.in. autor poczytnych kryminałów Krysztof Beśka. Kilkanaście autografów złożył też na swej książce autor tych słów. Wśród stoisk nie zabrakło też antykwariuszy.

Wieczór, już w trakcie likwidowania stoisk przez wydawców, to tradycyjna “Pieśń świętojańska o Sobótce”, którą w tym roku wykonała grupa Wojtek Urbański & Kwiat Jabłoni, łącząc elektronikę z akustycznymi instrumentami. A na zkończenie – też już tradycyjny dansing pod chmurką – z werwą grał Jazz Band Młynarski-Masecki.
To były chyba najbardziej udane Imieniny Jan Kochanowskiego.

Na koniec mała prośba do organizatora, czyli Bibliteki Narodowej: Imieniny Jana powinny trwać przez cały weekend. To prośba zarówno wydawców jak i życzenie gości Imienin, czyli czytelników, którzy zaskakiwani byli informacją o jednodniowym terminie kiermaszu: ,,To tylko jeden dzień? – wciąż słyszeliśmy na naszym stoisku (Inicjał). Tu chcę przypomnieć wypowiedź dyr BN Tomasza Makowskiego, który kilka lat temu, tuż przez remontem Ogrodu, obiecał, że jak tylko Ogród zostanie ogrodzony, co zapewni jakieś bezpieczeństwo stoiskom wydawców, Imieniny rozciągną się na dwa dni. Udało nam się porozmawiać z Panem dyrektorem wieczorem, po zakończeniu kiermaszu. “Dwa dni? – zobaczymy!”


Sobotni festyn literacki nie zakończył obchodów imienin Jana Kochanowskiego – w tym roku Imieniny przedłużony zostały o kolejny dzień i nabrały międzynarodowego charakteru. W niedzielę jednocześnie w sześciu miejscach na świecie: w Warszawie, Londynie, Nowym Jorku, Los Angeles, Madrycie i Atenach, przeczytana został “Odprawa posłów greckich” Jana Kochanowskiego. Publiczność w kraju mogła uczestniczyć w spektaklu w Instytucie Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego na Jazdowie, a na Placu Defilad obejrzeć skrót wszystkich sześciu interpretacji dramatu.
(info ap)

Dodaj komentarz