WYDAWCA. Portal Rynku Wydawniczego
  Twój koszyk WYDAWCA. Portal Rynku Wydawniczego
  szukaj
 Edytorstwo 
 Konkursy 
 Księgarstwo 
 PTWK 
 Szkolenia 
 Technika 
 Prawo 
 Rynek Wydawniczy 
 Targi 
 Linki 
Ważne
Księgarstwo
RYNEK HURTOWO-KSIĘGARSKI | AUDIOBOOKI | SERIA ,,Z GWIAZDĄ'' | RÓŻNE | SALON KSIĘGARZA | SPRZEDAŻ INTERNETOWA | ANTYKWARIAT | PUBLIKACJE INTERNETOWE | KSIĘGARNIE | BIBLIOTEKI | HURTOWNIE | KSIĄŻKI - NOWE SERIE WYDAWNICZE  | KSIĄŻKI - ZAPOWIEDZI | KSIĄŻKI - NOWOŚCI | KSIĄŻKI NADESŁANE  |

18-08-2016
MOCNY CZŁOWIEK NA TRUDNE CZASY - KRISTOF ZORDE ZMIENIA RYNEK KSIĘGARSKI (cz. 3)
Księgarnia BookBook w Sopocie, fot. Martyna Czarnocka


Co to znaczy „otoczenie księgarni”?
Są trzy rzeczy, które wpływają na to, czy dana księgarnia jest w stanie utrzymać się na rynku, czy też nie. Po pierwsze lokalizacja, dalej personel i dobór oferty. Nie, źle mówię ‒ najpierw ludzie. Pewne czynniki są łatwiej wymienialne, inne nie. Kombinacja: „dobra lokalizacja ze złym personelem” jest np. kombinacją złą. Większą szansę ma księgarnia o złej lokalizacji, ale z dobrym personelem, który potrafi dobrze spenetrować swoje otoczenie, znaleźć mechanizm dotarcia do klienta. Tych sposobów jest wiele, to zależy od rodzaju potencjalnego czytelnika ‒ czy jest to np. klient instytucjonalny, czy prywatny. Chodzi o to, aby wykształcić w personelu skłonność i zdolność do tego, aby zgodnie współgrać ze swoim otoczeniem. Dzięki temu zdobywamy wiedzę, gdzie w otoczeniu księgarni powstaje decyzja o zakupie książek i w jaki sposób można na nią wpłynąć. To brzmi banalnie, ale jest sztuką samą w sobie. Elementy otoczenia mogą być bardzo różne: przedszkole, biblioteka, taka czy inna szkoła, jakiś lokalny mecenas czy burmistrz małego miasteczka, który prowadzi własną politykę kulturalną; w końcu sama atmosfera danego miejsca. Szukamy czegoś, czego nie ma gdzie indziej.


A skąd takich ludzi brać?
Znów trzeba spenetrować swoje otoczenie ‒ mamy przecież nauczycieli, lokalnych społecznościowców, dziennikarzy. W końcu mamy szkoły księgarskie, z czego jedną w Warszawie.
Na tym w ogóle polega umiejętne zarządzanie, i to nie tylko księgarnią. Dzień w dzień zderzasz się z jakimiś problemami, usuwasz je, rozwiązujesz, ulepszasz organizację pracy. Nie ma to jakiegoś uniwersalnego patentu.


Przejmujesz księgarnię i od czego zaczynasz?
Najpierw zmieniam wyposażenie, aby odpowiadało naszemu wizerunkowi. Potem szukam ludzi i szkolę ich ‒ nasze księgarnie mają cechować się lepszą obsługą: trzeba umieć rozmawiać z ludźmi, dzwonić do nich, być w ciągłym z nimi kontakcie, gdy potrzeba wysłać im e-maila. Dalej dobieram ofertą do otoczenia. To zdobywa się zwykle metodą prób i błędów. Na przykład w księgarni, w której rozmawiamy, mieliśmy wcześniej sporo poradników. To się nie sprawdzało. Rozpoznaliśmy więc otoczenie i szybko zmieniliśmy asortyment. Wykształcamy grupę klientów repetytywnych, co znaczy stale do nas przychodzących, dla których to my jesteśmy tym miejscem, gdzie można kupić książkę. Nawet gdy jej nie ma, to oni wolą poczekać i kupić u nas. Traktują bytowanie z książką jako taki gestalt, egzystencjalne wydarzenie, które dla nich ma głębszy sens. Do naszej księgarni na Wiejskiej, czyli byłej księgarni Czytelnika, ludzie przyjeżdżają z całej Warszawy.


To zawsze była kultowa księgarnia.
Ale to bardzo łatwo zepsuć.


A dalej? Może urządzić w niej kawiarenkę?
To jeden z mitów księgarstwa. Taka idea księgarnio-kawiarni powstała na początku lat 70. w Skandynawii. Jak się nią żywiłem przez lata i gdy jako młody chłopak wylądowałem w Nowym Jorku, to nawet planowałem coś takiego otworzyć. Na szczęście do realizacji tego pomysłu nie doszło, okazuje się bowiem, że tworzymy wówczas kawiarnię z bezpłatnym dostępem do książki, albo jak ktoś woli czytelnię, gdzie można wypić kawę. Inaczej wygląda sytuacja, gdy prowadzimy księgarnię, a kawiarnia jest obok.


Akcje promocyjne, zniżki?
W księgarniach sieci BookBook czegoś takiego nie ma. To nadwyręża marżę.


Na koniec typowe pytanie, które zadajemy naszym rozmówcom. Jesteś „za” czy „przeciw” Ustawie o Książce?
Nie wiem za czym jestem. Nie mam tu sprecyzowanego zdania. Jeszcze niedawno byłem jej zdeklarowanym zwolennikiem, teraz mam wątpliwości. Jej wdrożenie pewnie doprowadzi do obniżenia ceny katalogowej, jako że powstanie inny mechanizm jej tworzenia. Dziś wydawca podaje cenę i od razu rabat. Po wdrożeniu ustawy będziemy mieć cenę obniżoną o ten właśnie rabat. W sumie więc wyjdzie na to samo. Jedyne do czego Ustawa może doprowadzi, to do ukrócenia działalności sklepów internetowych. Jeśli tak, to jestem „za”. Sama ustawa to jednak za mało. Musi powstawać umowa branżowa, która będzie określać zasady współpracy ‒ tak jak ma miejsce we Francji.


Kilkanaście lat temu były próby zawiązania takiej umowy, ale nic z tego nie wyszło. Obawiam się, że teraz będzie tak samo.
Życie nas niczego nie nauczyło?


Dziękuję za rozmowę, gratuluję nagród, które dostajesz od branży, i jako wydawca liczę, że sieć BookBook rzeczywiście wpłynie na zmianę oblicza polskiego księgarstwa.



1/2/3





[ powrót ]
Portal www.wydawca.com.pl., miesięcznik ,,Wydawca"; Księgarnia Branżowa [ więcej ›› ]

Konkursy | Organizacje | PTWK | Poligrafia | Prawo | Promocje | Szkolenia | Targi | Linki | Książki | Antykwariat | Czasopismo