WYDAWCA. Portal Rynku Wydawniczego
  Twój koszyk WYDAWCA. Portal Rynku Wydawniczego
  szukaj
 Edytorstwo 
 Konkursy 
 Księgarstwo 
 PTWK 
 Szkolenia 
 Technika 
 Prawo 
 Rynek Wydawniczy 
 Targi 
 Linki 
Ważne
10-07-2019
DRUKARZE O POTRZEBIE ZMIANY MINISTERSTWA ODPOWIEDZIALNEGO ZA POLIGRAFIĘ - PODPISZ PETYCJĘ!
Pan Mateusz Morawiecki
Prezes Rady Ministrów

Szanowny Panie Premierze,
My, przedstawiciele polskiego przemysłu poligraficznego oraz opakowań z nadrukiem, zwracamy się z prośbą o zmianę podległości naszej branży Ministrowi Kultury i Dziedzictwa Narodowego na Ministra Przedsiębiorczości i Technologii lub Ministra Inwestycji i Rozwoju.
[ więcej... ]
20-11-2018
ZESPÓŁ SZKÓŁ POLIGRAFICZNYCH W WARSZAWIE ZATRUDNI
Zespół Szkół Poligraficznych im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie zatrudni od 1.09.2019 r. w pełnym wymiarze godzin
[ więcej... ]
18-06-2018
STAN CZYTELNICTWA W POLSCE - RAPORT BIBLIOTEKI NARODOWEJ
Biblioteka Narodowa podała wyniki kolejnego badania czytelnictwa w Polsce. Badania przeprowadzono na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 3185 respondentów w wieku co najmniej 15 lat. Z respondentami rozmawiano między 18 listopada a 7 grudnia 2017 roku.
[ więcej... ]
01-09-2009
KSIĄŻKA SZUKA WYDAWCY
Od redakcji: „Książka szuka wydawcy" to branżowy dział, który ma pomóc wydawcom w ich bieżącej pracy. Zachęcamy potencjalnych autorów do zgłaszania swych propozycji. Z góry jednak uprzedzamy, że zamieszczać będziemy wyłącznie propozycje naszym zdaniem wartościowe i godne uwagi kolegów-wydawców.

Najnowsze zgłoszenie: Miecz czy sztylet. Gra z topiką rycerską w dramatach i rapsodach baśniowo-historycznych Juliusz Słowackiego Aneta Cierechowicz >>
Bohater krainy kruków Aneta Cierechowicz >>>
04-01-2008
PRACA W WYDAWNICTWACH i POLIGRAFII
Zachęcamy Państwa do informowania nas o poszukiwanych pracownikach, autorach, a osoby poszukujące pracę do zgłaszania swych ofert (sprawdź warunki przyjmowania zgłoszeń).


NAJNOWSZE ZGŁOSZENIA:
DAM PRACĘ

- Biuro tłumaczeń APLOQ SA poszukuje korektora >>>
- Wydawnictwo Promic zatrudni >>>
- Wydawnictwo Regis poszukuje ilustratora >>>

- Wydawnictwo chrześcijańskie z Warszawy (Kabaty) poszukuje specjalisty na stanowisko „marketing i handel księgarsko-hurtowy” >>>

- Wydawnictwo chrześcijańskie poszukuje pracownika do działu mediów społecznościowych >>>

- Zespół Szkół Poligraficznych w Warszawie zatrudni >>>

- Wydawnictwo Promic zatrudni >>>


SZUKAM PRACY:
- Pisarka, korektorka, tłumaczka (Marlena Nyszko) więcej
- Redakcja, korekta, skład tekstu (Beata Kostrzewska) (więcej)
- Redaktorka i korektorka (Joanna Rączkowiak) (więcej)
- Tłumaczka: j. hiszpański i j. portugalski (Katarzyna Ulma-Lechner) (więcej)
- Researcher (Mirela Tomczyk) (więcej)

04-01-2008
INFORMACJE DLA WYDAWCÓW
Informacyjny dział zawierając ceny na usługi, drobne informacje dot. np. poszukiwanych autorów, ilustracji, właścicieli praw autorskich itp.
[ więcej... ]
03-01-2008
OGŁOSZENIA DROBNE
W tym dziale zamieszczamy drobne ogłoszenia wydawców dot. np. poszukiwania autorów, ilustracji, właścicieli praw autorskich itp.
UWAGA: koszt zamieszczenia ogłoszenia (przez jeden rok) - 30,00 zł + 23% VAT (dla prenumeratorów „Wydawcy” - bezpłatnie).
Zgłoszenia: wydawca@go2.pl

Najnowsze ogłoszenie:


Uwaga - Autorów piszących publikacje z zakresu literaturu faktu, kryminału, sensacji, fantasy, jak również poezję prosimy o przesyłanie nam swoich propozycji:
adres e-mail: office@favoryta.com

Serdecznie zapraszamy, odpowiemy na każdy list składając propozycję.

01-01-2006
LUDZIE POLSKIEJ KSIĄŻKI
01-01-2005
RYNEK WYDAWNICZY - WYKAZ FIRM
ORGANIZACJE BRANŻOWE
SZKOLENIA
WYDAWNICTWA
Rynek Wydawniczy
KSIĄŻKA SZUKA WYDAWCY  | AUDIOBOOKI | OGŁOSZENIA DROBNE | BIBLIOFILSTWO | DOTACJE | RYNEK WYDAWNICZY ZA GRANICĄ | CZASOPISMA | RYNEK PUBLIKACJI ELEKTRONICZNYCH | WYDAWNICTWA | RÓŻNE | PRACA | RYNEK WYDAWNICZY | ORGANIZACJE BRANŻOWE | KADRY | LUDZIE KSIĄŻKI |

,,WYDAWCA'' | CZASOPISMA TECHNICZNE |

12-02-2014
„TYGODNIK POWSZECHNY”: ZAPOWIEDŹ WYDANIA 7/2014


A oto, co m.in. przeczytamy w najnowszym „Tygodniku Powszechnym”. Temat wydania numeru: „Co ma państwo do kultury">

Granty i kanty – temat wydania [Paweł Bravo]
6 milionów przeznaczonych przez ministerstwo kultury na Świątynię Opatrzności oburzyło wielu. I skłoniło do zadania pytań o finansowanie polskiej kultury. Kto powinien przyznawać pieniądze i na jakich zasadach?

„Na chwilę podniosła się mgła obojętności, która zwykle spowija finansowanie kultury przez państwo. Obojętności zrozumiałej, jeśli pomyśleć o realnym uczestnictwie Polaków w kulturze” – pisze Paweł Bravo. „Przyznajmy też, że w grę wchodzą sumy małe nawet w porównaniu z budową mostu na powiatowej drodze, więc nie da się na nich ukręcić porządnego skandalu. Tymczasem prawda ukryta w coraz większych budżetach jest taka, że te pieniądze dalej są wydawane bez ładu i składu za parawanem drobiazgowych procedur konkursowych i przetargowych; w zamyśle mają stanowić fundamenty bezstronnego, przejrzystego mechanizmu, wspierającego w przewidywalny sposób jasno określone cele, ale tworzą rzeczywistość jeszcze bardziej mętną niż dawniejsze rozdawnictwo. Idealny funkcjonariusz państwa, jak się chce nam wmówić, jest tylko przekazicielem mądrości algorytmów i procedur, uwolnionego od przypadkowości machinarium, gdzie w charakterze „ludzkiej wkładki” biorą udział anonimowi eksperci, właściwie będący tylko przystawką do tabelki.

Kultura – panna w szpagacie – temat wydania [Paulina Wilk]
Nie umiemy się zdecydować, czy kulturę dokarmiać z państwowego budżetu, traktować jako samodzielną gałąź biznesu, czy też wpisać w sferę dobrowolnej wymiany non-profit.

„Polska kultura przespała transformację i w wolnorynkowej rzeczywistości, gdzie wszyscy konkurują ze wszystkimi, cieszy się specjalnym traktowaniem – ma państwowego mecenasa. Niestety, słabnącego i traktującego ją jak uciążliwą podstarzałą pannę na wydaniu. Kultura doskwiera mecenasowi tym bardziej, że jak dotąd jej wdzięki doceniło niewielu zamożnych przedstawicieli biznesu. Dlatego co roku państwowy sponsor funduje kulturze kusą sukienkę, pozszywaną z lepszych lub gorszych pomysłów i projektów, nadsyłanych z całego kraju. Polska kultura ma co prawda niezliczone rzesze absztyfikantów, którzy ją uwodzą, komplementują i chcieliby spędzić z nią życie, ale nie mają za co. Jest też spora grupa utrzymanków, którzy stworzyli wokół kultury ciasny krąg ciułaczy. Jest wreszcie grupa zawodowców, którzy chcą z nią robić interesy, ale napotykają na nieufność i niesprzyjające warunki. Jest też mała, ale zdobywająca zwolenników ekipa domagająca się udostępnienia jej uroków dla wszystkich.

6 milionów na świątynię – temat wydania [Andrzej Stasiuk]
Pisarz Andrzej Stasiuk: „Nasza oj­czy­zna jest par­kiem te­ma­tycz­nym imie­nia Jana Pawła II. Do­kła­da­nie jesz­cze jed­nej ka­ru­ze­li czy dia­bel­skie­go młyna wy­da­je się przed­się­wzię­ciem tyleż de­spe­rac­kim, co bez­sen­sow­nym.”
„Da­li­śmy sześć mi­lio­nów. To zna­czy mi­ni­ster kul­tu­ry wyjął nam z kie­sze­ni i bez py­ta­nia dał, jako do­ta­cję, na Cen­trum Opatrz­no­ści Bożej. A naj­bez­czel­niej­sze w całej spra­wie jest to, że naj­więk­sza suma poza »do­ta­cją pa­pie­ską«, przy­zna­na w tym mi­ni­ste­rial­nym roz­da­niu, to ledwo 600 ty­się­cy, czyli 10 % po­wyż­szej. Oto praw­dzi­we pro­por­cje my­śle­nia o kul­tu­rze w urzę­dzie przy Kra­kow­skim Przed­mie­ściu.”


ONZ walczy z pedofilią w Kościele [Michał Kelm]
Lektura dokumentu ONZ w sprawie Watykanu pozostawia wrażenie, jakby jego autorzy za swój priorytet uznali piętnowanie Kościoła. W takiej ideologicznej nagonce umyka to, co najważniejsze: interes pokrzywdzonych.

W minioną środę, 5 lutego, Komitet ONZ ds. Praw Dziecka wydał komunikat podsumowujący raport oraz styczniowe wysłuchanie przedstawicieli Watykanu dotyczące walki z pedofilią. W dokumencie wezwano m.in. do „wydalenia podejrzanych i winnych pedofilii z Kościoła”, wydania ich organom ścigania, ujawnienia archiwów dotyczących wykorzystywania dzieci i wypłacenia ofiarom należnych odszkodowań. Raport Komitetu ONZ – którego nazwa wskazuje na szczególną ochronę dzieci i ich praw – zdaniem adwokata Michała Kelma, rozczarowuje. Z kilku powodów. Pobrzmiewa w nim fałszywa nuta antykościelnego populizmu, zaś lektura dokumentu pozostawia wrażenie, że autorzy raportu za swój priorytet uznali piętnowanie instytucji Kościoła. Co gorsze jednak, w tego typu ideologicznej nagonce umyka to, co najważniejsze, czyli interes pokrzywdzonych – pisze Michał Kelm. Komitet zapomniał, że prawo do informowania zawsze musi być równoważone i uwzględniać interes tych, którzy chcą, aby na ich temat milczeć, i którzy chcą pozostać anonimowi.

Pytania o finanse o. Rydzyka [ks. Jerzy Galiński]
Czym można uzasadnić wieloletnie milczenie przywódców Kościoła w Polsce na temat finansowych spraw o. Tadeusza Rydzyka?

Autor tekstu, ks. Jerzy Galiński, były redemptorysta, obecnie inkardynowany do diecezji monachijskiej ostrzega, że przymykanie oczu na bałagan może zakończyć się katastrofą – tak jak stało się to np. w Słowenii, gdzie wieloletnie zaniedbania finansowe doprowadziły Kościół na skraj ekonomicznej przepaści i skłoniły do rezygnacji arcybiskupów Lublany i Mariboru. Ks. Galiński pyta w tekście również o los 68 mln zł, które Prowincja Warszawska Redemptorystów, tytułem pożyczki udzieliła Fundacji Lux Veritatis. „Informacje na jej temat łatwo sprawdzić, choćby we wniosku o przyznanie Telewizji Trwam licencji na multipleksie. Dlaczego ani Warszawska Prowincja Ojców Redemptorystów, ani Episkopat Polski, ani Nuncjatura Apostolska nie zabrały w tej sprawie głosu?” – pisze ks. Galiński. I dodaje: „Ojciec Rydzyk postępuje zgodnie z polityką »faktów dokonanych«: działa jeszcze przed uzyskaniem koniecznych pozwoleń, próbuje wymuszać decyzje władz wbrew obowiązującemu prawu. Wykorzystuje do tego opinię publiczną: rozgłasza, że wyrządza się mu krzywdę, a stosowanie wobec siebie zasady równości obywateli wobec prawa uznaje za prześladowanie.”

"Ona" – cierpienia wirtualnego Wertera [Anita Piotrowska]
Spike Jonze w filmie „Ona” unika katastroficzno-moralizatorskiego tonu. Dotyka problemu „samotności w sieci” i emocjonalnego autyzmu naszych czasów, tworząc jednocześnie kolejne piętra wirtualnej relacji, która wciąga nas niczym prawdziwy romans.

Zaczynają swój dzień od przywitania się ze smartfonem. Coraz częściej uprawiają seks ze swoim komputerem. Coraz bardziej wirtualne są ich przyjaźnie i zwykłe kontakty. Aż w końcu i one stają się zbyt problematyczne. Wtedy na rynku pojawia się sterowany głosem system operacyjny, który za pomocą sztucznej inteligencji potrafi ogarnąć życie we wszystkich jego aspektach: zorganizować plan dnia, doradzić w kwestii finansów i spraw osobistych, ubarwić nudę, a kłopotliwe kontakty zastąpić bezwarunkową, wiecznie ekscytującą bliskością. Brzmi to jak pieśń przyszłości? Spike Jonze sięga po science fiction, ale na każdym kroku daje nam sygnał, że utopia spełnia się właśnie tu i teraz. Zakupiona przez głównego bohatera Theodore’a sztuczna świadomość, która jest tworem dynamicznym, rozwijającym się i nieprzewidywalnym, przemawia seksowną chrypką Scarlett Johansson. Nawet my dajemy się czasem nabrać, iż oprogramowanie o imieniu Samantha to obdarzona żywym ciałem istota.

"Reprobus" – komiks o świętym Krzysztofie [Sebastian Frąckiewicz]
Markus Faber w „Reprobusie” uwspółcześnia dawną legendę o św. Krzysztofie, tworząc misterny, komiksowy fresk naszpikowany tajemnicą i średniowieczną symboliką.
„Reprobus” Fabera jest pozycją ciekawą i cenną, aż trudno uwierzyć, że to sprawka komiksowego debiutanta. Co prawda Faber ma 33 lata i sporo doświadczeń w projektowaniu graficznym, plakacie i ilustracji, nie musi to jednak wcale oznaczać biegłości w komiksie, a już na pewno nie na tak zaawansowanym poziomie jak prezentowany w „Reprobusie”. Faber potrafi doskonale połączyć średniowieczną opowieść z językiem wizualnym, symboliką i całym imaginarium epoki w taki sposób, by jednocześnie je ożywić, a przy tym zaprezentować nowocześnie i na własny sposób. Literalne powtórzenie legendy Faber rysuje za pomocą oszczędnej, czarno białej kreski – wyraźnej, przejrzystej i mocnej niczym dawna rycina. Świetnie gra kompozycją, wizualizuje sceny batalistyczne rodem z fresków czy miniatur i przedstawia szatana jako chaos oraz gigantycznego węża. Ale jest też drugi plan – współczesny. To próba odtworzenia drogi Reprobusa (czyli św. Krzysztofa przed przemianą w człowieka) dzisiaj, już współcześnie.


Łubieński kontra Iwasiów: spór o sztukę, spór o Polskę [Tomasz Łubieński]
W najnowszym wydaniu „Tygodnika Powszechnego” Tomasz Łubieński polemizuje z tekstem Ingi Iwasiów o filmach Wojciecha Smarzowskiego.

Inga Iwasiów spodziewa się u Smarzowskiego znaleźć kolejne potwierdzenie, ilustrację własnego spojrzenia na bełkotliwie skrzeczącą polską rzeczywistość. Brutalność, dosłowność, drastyczność modne są na świecie. I nie tylko w filmie. Brutalni szołmeni odnoszą sukcesy w teatrze, w poezji, w instalacjach. Coraz to częściej zatarciu ulega granica między pornografią a sztuką. Czyżbyśmy byli do tego stopnia przesyceni, znudzeni dostatkiem, poprawnością obyczajową? A może gnębi nas mesjanizm i potrzebujemy smarzowskiego detoksu? Powodzenie tych filmów wskazuje, że można i tak myśleć. Wspiera podobne odczucia również retro-nostalgia za Polską Ludową. Wolność nic dziś nie kosztuje, więc któżby ją cenił. Kapitalizm jest wyrachowany, pozbawiony ciepła i fantazji. Nie można pójść w Polskę i nazajutrz startować w wyścigu szczurów. Dla widowni ów pejzaż pędzla Smarzowskiego jest chciany. Również dla zawodowych moralistów, których podobny obraz społeczeństwa utwierdza w poczuciu własnej wyższości, w prawie do potępiania i zawstydzania.

"Polska "smarzowska" – Iwasiów kontra Łubieński [Inga Iwasiów]
Inga Iwasiów: "Nie uważam filmów Smarzowskiego za jedyną możliwą wizję rzeczywistości (...). Uważam jednak, że kulturze polskiej należy się dawka dorosłości, popada bowiem w infantylizm za sprawą kultury masowej.

Mamy dziś mocny przekaz popkulturowy z jednej, nieadekwatny do rzeczywistości społecznej przekaz tradycji – z drugiej strony. Potrzebujemy narracji, które dobierają się do rzeczywistości bez znieczulenia i robią to z zastosowaniem docierających do widowni środków. Nie snobuję się na poetykę szoku, doceniam jednak jej skuteczność. Wyjątkowo redukcyjnym wobec dzieła Smarzowskiego sądem wydaje się zrównanie go z powierzchownymi modami, jak nostalgia za PRL. W dłuższej perspektywie filmy takie jak „Dom zły” zmieniają jednak zły gust. Śmiech w kinie może prowadzić do rozpoznania własnej sytuacji. Smarzowski nie odpowiada za spadek kompetencji kulturowych Polaków, czyni z nich jedno z narzędzi swojego języka. Smarzowski nie jest winny temu, co się z nami dzieje. Podaje nam natomiast diagnozę bez obłudnego znieczulenia. Żeby się przypodobać? Nigdy nie można wykluczyć tego, że artyści chcą być oglądani.

Beksińscy – wiele cieni [Beata Chomątowska
Czy ten Zdzisław, pyzaty pan w kraciastej koszuli, był poczciwym dziwakiem z trochę chorą wyobraźnią, czy tylko udawał? W „Portrecie podwójnym” Magdaleny Grzebałkowskiej jednoznacznej interpretacji nie ma. Pogoni za sensacją też nie. Są tylko szczegóły. Fakty. Każdy może po swojemu złożyć je w całość.
Historia ich dwóch – panów B. – była znana już wcześniej. Medialny samograj, przykrawany do oczekiwań czytelników tabloidów. Prezenter radiowy, nieprzystosowany społecznie nadwrażliwiec, chowający się za maską wampira i bezskutecznie poszukujący miłości jak w filmach, wciąż próbujący się zabić. Za siódmym podejściem się udało. Oraz malarz światowej sławy, nieczuły ojciec, który nigdy nie przytulił syna, nie powstrzymał go przed samobójstwem. A potem sam zginął we własnym domu od ciosów nożem zadanych przez dwójkę nastolatków. Role dawno rozdane. Jedyne, czego brak, to jednoznaczna interpretacja, spójna wersja wydarzeń. Paradoksalnie, obaj Beksińscy, obsesyjnie wręcz dokumentujący własną codzienność, mimo pozorów otwartości dość dokładnie zadbali o selekcję zapisków z własnego. Dokumenty prawdziwie intymne, jak listy Zdzisława i Zofii czy pożegnalne kasety wideo Tomasza, trafiły do niszczarki. Ta opowieść nie potrzebuje dodatkowych zabiegów.

Tarcza z tektury - wywiad z Pablopavo [Pablopavo, Bartosz Staszczyszyn]
Pablopavo: "Kultura bywa schronieniem, ale nie wiem, na ile skutecznym. Słowo to jest tarcza, ale właśnie tekturowa. Kiedy ktoś naprawdę uderzy, okazuje się słabą ochroną".
Po premierze poprzedniej płyty, „10 piosenek”, tłumaczyłeś pesymizm swoich piosenek tym, że wszedłeś w smugę cienia.

Jakoś musiałem się wytłumaczyć. Kiedy ukazywało się „10 piosenek”, miałem znaczące 33 lata i poważne uderzenia pesymizmu.
Na nowej płycie znowu uśmiercasz swoich bohaterów...
Mówiono mi, że już nagrywałem płyty z większą ilością trupów. Skoro tak dobrze idzie mi uśmiercanie swoich bohaterów, to może powinienem pisać kryminały.
Dziennikarze z ochotą robią z Ciebie warszawskiego barda...
Media próbują znaleźć sobie gotowe figury i dopasowywać do nich opisywanych przez siebie ludzi. (...) Przykleja się etykietki i już nie trzeba się nad człowiekiem zastanawiać. Na mnie też mają kilka szufladek (...) z czasem wizerunkowe łatki zaczęły mi ciążyć.
Twoja Warszawa to miasto pęknięte – z jednej strony zblazowani hipsterzy, z drugiej – bezdomny Mikołaj. Czy Warszawa to są dwa miasta?
Myślę, że tych porządków jest więcej. Ja świadomie upominam się o tę część Warszawy, która jest przemilczana i spychana na margines. (...) Na szczęście nie jestem samotny na tym polu.

Akademia Bachowska we Wrocławiu [Jakub Puchalski]
Polskie uczelnie muzyczne z wolna nadążają za światowym trendem i oczekiwaniami publiczności. Polscy wykonawcy są więc przede wszystkim bywalcami kursów mistrzowskich światowych gwiazd. Tak jak na Akademii Bachowskiej, która odbyła się w ubiegłym tygodniu we Wrocławiu.

Wciąż, by poważnie zajmować się muzyka dawną, polscy muzycy pielgrzymują na dłuższy czas do Hagi, Bazylei czy Londynu. Jednak i w Polsce odbywają się już kursy mistrzowskie, najlepiej połączone z mistrzowskimi koncertami. Jak Akademia Bachowska z Collegium Vocale Gent i Philippem Herreweghe, która miała miejsce we Wrocławiu, zorganizowana przez Narodowe Forum Muzyki – Filharmonię Wrocławską. A właściwie goszcząca we Wrocławiu, gdyż samo przedsięwzięcie jest dziełem Herreweghe i jego muzyków: tydzień zajęć z Bachem organizują regularnie, pracując najpierw u siebie, a następnie w innym mieście poza Belgią. Akademia Bachowska to spotkania z muzykami, których nie trzeba przedstawiać, a podczas nich – nie tylko kursy mistrzowskie, ale też pokaz pracy i praca wspólna: otwarte próby zespołu, koncerty i wspólny występ filharmonicznej Wrocławskiej Orkiestry Barokowej pod batutą Herreweghe w Mszy h-moll Bacha.

Gra „w Antoniego” [Paweł Reszka]
Komisja śledcza w sprawie Macierewicza i likwidacji WSI nie powstanie. Nic dziwnego: na jej powstaniu mogłoby zależeć głównie samemu zainteresowanemu.

Antoni Macierewicz ujawnił w raporcie o likwidacji WSI trwającą wówczas operację tajnych służb w Afganistanie. Została ona rozpoczęta tuż przed wysłaniem naszego kontyngentu do tego kraju i miała zapewnić naszym żołnierzom ochronę kontrwywiadowczą. Sam Macierewicz na niedawnej konferencji tłumaczył: „(…) żadne okoliczności mogące w jakikolwiek sposób identyfikować ten kraj nie zostały wymienione”. Paweł Reszka przytacza np. następujący fragment raportu: „W drugiej połowie grudnia 2001 r. spotkanie w mieszkaniu konspiracyjnym Jerzy Szmajdziński szef MON, Zbigniew Siemiątkowski po szefa UOP, Marek Dukaczewski szef WSI, Aleksander Makowski, wiceprezes Konsalnetu, były naczelnik Wydziału IX SB MSW. Przedmiotem spotkania była misja w Z.”. „W przeddzień wysłania wojsk do jakiego kraju byliśmy w grudniu 2001 roku?” – pyta retorycznie Reszka, analizując też kilka innych fragmentów dokumentu. I pisze: „Odgadnięcie, że »Z« to Afganistan, zajmuje nie więcej niż kilka minut.” Jaki będzie los komisji w sprawie Macierewicza i likwidacji WSI? W przypadku niepowołania komisji najbardziej zawiedziony będzie Antoni Macierewicz. Ataki na niego przysporzą mu tylko splendoru męczennika.

Niemcy wychodzą z ukrycia [Joachim Trenkner z Berlina]
Prezydent Niemiec lubi niespodzianki. Dziś Joachim Gauck postanowił wstrząsnąć: apeluje o zerwanie z tradycyjną niemiecką powściągliwością w polityce zagranicznej.

Polityka niemiecka od dziesięcioleci kształtowana jest przez pragnienie spokoju i poszukiwanie pewnego środka. Żadnych eksperymentów i żadnego ryzyka. Rezultatem takiej „polityki środka” było także utworzenie, jesienią 2013 r., kolejnej Wielkiej Koalicji między chadecją i socjaldemokracją. Popularnie zwana „Groko”, dysponuje ona przygniatającą większością w Bundestagu, tym „najnudniejszym parlamencie na świecie”. Od „polityki środka” do polityki przeciętności jest tylko mały krok. Polityczny Berlin zapadł w zimowy sen. Prawie. Bo w Berlinie rezyduje także Joachim Gauck. A prezydent, dawny pastor i opozycjonista z NRD, lubi zaskakiwać. Tym razem postanowił potrząsnąć rządem i opinią publiczną. Jego wystąpienie na międzynarodowej konferencji poświęconej światowemu bezpieczeństwu, okazało się najważniejszą mową, jaką prezydent dotąd wygłosił. Przemawiając przed czołowymi światowymi generałami i politykami, Gauck zaapelował o zasadniczą zmianę w polityce zagranicznej RFN. Jak jego apel został przyjęty?

Korupcja w Unii [Patrycja Bukalska]
Europa jest skorumpowana: to wniosek z raportu Komisji Europejskiej. Straty z tego powodu sięgają 120 mld euro, czyli tyle, ile wynosi roczny budżet Unii. W czasach kryzysu to coraz poważniejszy problem.

W rankingach walki z korupcją od lat na chlubnym szczycie listy sadowią się państwa skandynawskie. Zdecydowanie niżej plasuje się basen Morza Śródziemnego: Grecja, Włochy i Hiszpania czy bałkańskie Bułgaria i Rumunia. Nie inaczej jest w raporcie Komisji Europejskiej, który właśnie ujrzał światło dzienne. Skąd taki nieformalny podział? Często wyjaśnienie oparte jest na kulturowych stereotypach: państwa Północy to rzekomo kraje ciężko pracujących protestantów, a na Południu i z grzechu można się wyspowiadać, i sama korupcja to tylko wyraz sprytu i obrotności życiowej. W Europie Środkowo-Wschodniej zwykliśmy usprawiedliwiać ją czasami komunizmu, gdy szkodzenie państwu można było podciągnąć pod patriotyzm. Zabawne, że tego samego argumentu używają Grecy, odwołując się do lat niewoli w czasach Imperium Otomańskiego. Tylko czy te usprawiedliwienia nie przychodzą jednak zbyt łatwo? Jak konkretnie wygląda „ranking korupcji” według Komisji Europejskiej? Jakie miejsce zajmuje w nim Polska? I co łączy Grecję z Liberią?

Historia – Stulecie 14/18 [Wojciech Pięciak]
Takim skrótem – 14/18 – niektórzy zachodni autorzy określają setną rocznicę I wojny światowej oraz nowe dyskusje wokół tejże rocznicy i wynikających z niej „lekcji”.

W Polsce rocznica nie budzi większego zainteresowania. Tymczasem w Europie to dziś główny temat historyczny. Zdawałoby się, że spór o winnych „europejskiej katastrofie” nie powinien budzić emocji. Jest przeciwnie: szczególnie namiętnie debatują nad tym autorzy z Niemiec, Anglii, Austrii, Serbii. Sporą aprobatę zyskuje teza australijskiego historyka Christophera Clarka, który w książce „Lunatycy” dowodzi, że Niemcy – dotąd obarczane główną winą – nie były bardziej winne niż Rosja i Francja, które „podłożyły ogień w Serbii”. Ciekawą akcją związaną z rocznicą jest strona project.efg1914.eu, gdzie można oglądać bezpłatnie setki filmów archiwalnych, pokazujących I wojnę z różnych perspektyw – w tym międzynarodowym projekcie uczestniczy 20 archiwów i muzeów. Kroniki, filmy propagandowe itd. prezentowane są z opisem informacyjnym, bez komentarzy. Szacuje się, że do dziś zachowała się tylko 1/5 materiału filmowego, jaki wtedy nakręcono.
(info TP)





[ powrót ]
Portal www.wydawca.com.pl., miesięcznik ,,Wydawca"; Księgarnia Branżowa [ więcej ›› ]

Konkursy | Organizacje | PTWK | Poligrafia | Prawo | Promocje | Szkolenia | Targi | Linki | Książki | Antykwariat | Czasopismo