WYDAWCA. Portal Rynku Wydawniczego
  Twój koszyk WYDAWCA. Portal Rynku Wydawniczego
  szukaj
 Edytorstwo 
 Konkursy 
 Księgarstwo 
 PTWK 
 Szkolenia 
 Technika 
 Prawo 
 Rynek Wydawniczy 
 Targi 
 Linki 
Aktualności
       rynek wydawniczy
23-07-2019
ŻEGNAMY WIKTORA JĘDRZEJCA
23-07-2019
ŻEGNAMY TADEUSZA KACZMARKA
22-07-2019
MIĘDZYNARODOWE TARGI KSIĄŻKI W KRAKOWIE® ZAPRASZAJĄ DO LITERACKIEJ PODRÓŻY
20-07-2019
NON FICTION W MOSKWIE
20-07-2019
„SŁOWA NA SŁOWA” – POLSKO-ROSYJSKA SZKOŁA PRZEKŁADU
19-07-2019
7. TARGI KSIĄŻKI KULINARNEJ
19-07-2019
59 LISTÓW WOJACZKA W OSSOLINEUM
19-07-2019
DODATKOWY NABÓR DO WROCŁAWSKIEGO PROGRAMU WYDAWNICZEGO
18-07-2019
ZMARŁ ANDREA CAMILLERI
17-07-2019
STUDIUM PTWK: KURS KULTURY JĘZYKA POLSKIEGO DLA ZAAWANSOWANYCH
17-07-2019
STUDIUM PTWK: KURS SKUTECZNEGO WYDAWCY
17-07-2019
STUDIUM PTWK: KURS KOREKTY WYDAWNICZEJ

Aktualności
       poligrafia
21-07-2019
DRUKARZE O POTRZEBIE ZMIANY MINISTERSTWA ODPOWIEDZIALNEGO ZA POLIGRAFIĘ - PODPISZ PETYCJĘ!
11-06-2019
HEIDELBERG ROZSZERZA SWOJE PORTFOLIO APLIKACJI W CHMURZE
10-06-2019
NOWY GALLUS LABELMASTER W DRUKARNI FLEXODRUK
02-06-2019
KONKURS O NAGRODĘ ZŁOTEGO GRYFA 2019 ROZSTRZYGNIĘTY
30-05-2019
DZIEŃ DRUKARZA W MUZEUM DRUKARSTWA
23-05-2019
"WYDAWCY WYBIERAJĄ DRUKARNIE" - ROZSTRZYGNIĘCIE PIERWSZEJ CZĘŚCI RANKINGU POLSKICH DRUKARŃ DZIEŁOWYCH 2018/2019
16-05-2019
AGORA ZAMYKA DRUKARNIE
10-05-2019
XLII POLIGRAFICZNE KONFRONTACJE
04-05-2019
NOWY ZARZĄD DRUKARNI LOTOS POLIGRAFIA
04-05-2019
STORA ENSO INWESTUJE W PRODUKCJĘ PROEKOLOGICZNĄ
25-04-2019
ZŁOTY GRYF 2019 - NOMINACJE
Znamy drukarnie nominowane do tegorocznej nagrody Polskiej Izby Druku Złoty Gryf
08-04-2019
RANKING POLSKICH DRUKARŃ DZIEŁOWYCH 2018/2019
Karta pozycji – fragmenty
KAROLINA SOBAŃSKA. ODESKA MATA HARI

FRAGMENT

Zamiast wstępu

Lekko drżąca ręka dziewięćdziesięcioletniej kobiety powoli wrzuca w ogień zamalowane karty. Pochylona przy kominku w paryskim mieszkaniu na ulicy d'Anjou postać co pewien czas prostuje plecy, wpatrując się w swój kolejny wizerunek. Uśmiecha się smutnie. Z pomiętych już arkuszy patrzy na nią zgrabna, kruczowłosa dziewczyna, o klasycznych rysach twarzy i błękitnych oczach. Oto wykonana dziecinną ręką akwarela jej młodszej siostry Eweliny, dla której starsza była absolutnym przykładem, oto jeden z wielu szkiców Puszkina, który jakże często mazał coś na marginesach swych listów, a potem okazywało się, że to malutkie portreciki jego przyjaciół i znajomych – ukradkiem zabrany, gdy zajął się czymś innym, a to kolejne dziełka mistrzów, którzy jakże chętnie gościli w jej salonach – tych w Odessie, Petersburgu i Paryżu. Został jeszcze obraz olejny Wańkowicza – ten zaraz wrzuci do ognia razem z ramą; potem pewnie trzeba będzie przewietrzyć pokój. Niezbyt lubi ten obraz, jest już na nim tak stara... Choć nie, nie jest tak źle. Kiedy go namalował? Jakieś pięćdziesiąt lat temu!!! PIĘĆDZIESIĄT LAT TEMU? Boże, jak ten czas leci.
Bierze do ręki pokaźny album – w nim zbiór autografów wielkich i mniejszych świata, który przeminął, notatki i listy władców, pisarzy, poetów: czego tam tu nie ma: jakaś notatka cara Aleksandra I, króla pruskiego Fryderyka, dalej króla polskiego Stanisława Poniatowskiego, księcia Wellingtona, listy słynnej madame de Staël, François-René de Chateaubrianda, Victora Hugo, Aleksandra Dumas, Charlesa Augustina de Sainte-Beuve, Prospera Mérimée, Franza Liszta, listy do niej od byłego napoleońskiego marszałka Mormona. Wszystkie ponumerowane, z opisem, kogo lub czego dotyczą. Jest ich prawie setka. Są też listy od przyjaciółki, księżnej Golicynej – te z kolei zawiązane aksamitną tasiemką. Nie, tego nie spali, to zbyt cenne. Da bratu męża, Paulowi Lacroix na przechowanie. W końcu on pracuje w Bibliotece Arsenału i wie, co z takimi rzeczami robić. A co ze sztambuchem? Waży w ręku książeczkę oprawioną w ciemnozieloną skórę, ze złoconym brzegami. Przez całe życie zbierała w nim wpisy. Ileż to się naprosiła Mickiewicza, żeby coś jej tu napisał, a i tak nic z tego nie wyszło. Za to Puszkin... Powoli czyta „Czto w imieni tiebie mojom...” (Cóż tobie imię moje opowie? Albo to – „Na wzgórzach Gruzji leży nocna mgła...” (tłum J. Tuwima) Sama dopisała, że wiersz ten wygłosił Puszkin w Petersburgu w 1829 i że to była improwizacja. Książeczka też idzie na bok – dla Paula.
Jeszcze jest dziennik. Skórzana oprawa, miedziany zameczek. Notatnik ma 300 stron, ale zapisała go tylko w połowie. Zamieszczała tam sprawy zwyczajne, domowe; nawet co ile kosztuje. To taka jej pamiątka. Każde wydarzenie z datą. Wszystko po francusku, no bo jak inaczej? Tylko niektóre słowa po polsku. Co z nim zrobić? – też dla Paula.

Przymknęła oczy. Oto oni – stoją w szeregu, piękni i młodzi: poeci, pisarze, malarze, oficerowie, marzyciele walczący o wolność – jaką i od czego lub kogo, któż to wie? Wszyscy wpatrzeni w nią jak w obraz. Ci, których kochała – ale czy kochała? dziś sama już tego nie wie – których zdradzała, którzy z jej ręki cierpieli, i to nie tylko duchowe katusze. A oto też one – zadzierające nosa dumne hrabiny i księżne, które przed nią zamykały podwoje swych pałaców. Jak ją nazywały? Demonem?! Chyba tak… Pamięta ich zazdrosne i wściekłe spojrzenia, gdy dumnie wyprostowana, wkraczała przy generalskim boku mimo wszystko na ich salony. Temu generałowi nikt nie śmiał się przeciwstawić... Tak, ma co wspominać. Ale to JEJ wspomnienia i nikomu nic do tego. Przez chwilę waha się przed wrzuceniem w płomienie kolejnego portretu. Nie, nie chce i nie może patrzeć na swą młodość. Było, minęło. To już koniec. A zresztą może lepiej, żeby o niej zapomniano...
Miała sobie coś do zarzucenia? Miała, i to jak dużo.
Było to zimą roku 1885.

* * *


Rzewuscy

Pochodziła panienka trzech imion: Karolina Rozalia Tekla, ze znamienitego rodu Rzewuskich herbu Krzywda. Kim ten ród się nie szczycił: byli w nim kasztelani i wojewodowie, dyplomaci i posłowie, literaci i spragnieni przygód podróżnicy, wielcy rycerze i hetmani odznaczani najwyższymi orderami Rzeczypospolitej ̶ Orła Białego i św. Stanisława. Ba, jeśli dobrze poszukać, to można doszukać się powiązania z Leszczyńskimi, czyli z samą królową Francji Marią, żoną Ludwika XV. Byli też wielcy zdrajcy, jak niesławnej pamięci Seweryn Rzewuski, hetman polny, jeden z przywódców konfederacji targowickiej. Skoligaceni z największymi rodami magnackimi: Radziwiłłami, Lubomirskimi i Potockimi, Ledóchowskimi i Szembekami, Cetnerami i Miączyńskimi, byli im równi.
Rzewuscy wywodzą się ze starodawnego rodu szlacheckiego z Podlasia, a pierwotnie ród ich, drobna szlachta, nosił przydomek Beydo. Pieczętują się herbem Krzywda: półtora srebrnego krzyża – pełny w podkowie, nad nią połówka; poniżej zawołanie: Quo cia virtutis (nie czyń, nie cierp).
(…)

POWRÓT

Portal www.wydawca.com.pl., miesięcznik ,,Wydawca"; Księgarnia Branżowa [ więcej ›› ]

Konkursy | Organizacje | PTWK | Poligrafia | Prawo | Promocje | Szkolenia | Targi | Linki | Książki | Antykwariat | Czasopismo