Rynek wydawniczy

Nowe dzieła w domenie publicznej

Z dniem 1 stycznia 2026 roku dzieła twórców, którzy zmarli w 1955 roku przechodzą do domeny publicznej. Chroniące je przez 70 lat od śmierci autora prawo autorskie przestało obowiązywać i obecnie można je swobodnie wykorzystywać w dowolnym celu (również komercyjnie). Inaczej wygląda to na Białorusi, w Boliwii , Kanadzie, Nowej Zelandii , Egipcie i Urugwaju (ochrona praw autorskich wynosi tam 50 lat). W Kolumbii i Gwinei równikowej – 80 lat. W Hiszpanii okres 70 lat obowiązuję od roku podpisania stosownej w tym zakresie ustawy (1987 r.; prawa na dzieło twórców, którzy zmarli w tym roku i wcześniej wygasają po 80 latach). W USA tego w tym roku do domeny publicznej weszły publikacje z 1930 roku.

A oto czyje dzieła zasilą domeną publiczną w 2025 roku:

  • Thomas Mann (1875–1955) – prozaik i eseista, laureat literackiej Nagrody Nobla w 1929, autor m.in. „Czarodziejskiej góry”, „Doktora Faustusa” i „Buddenbrooków. Dziejów upadku rodziny”.
  • Lucyna Krzemieniecka (1907–1955) – pisarka, poetka, autorka popularnych tekstów dla dzieci – jej książkę „Z przygód krasnala Hałabały” niektórzy kojarzyć mogą z kanonu lektur języka polskiego (tekst wzbogacały ilustracje Zdzisława Witwickiego, wciąż objęte prawami autorskimi).
  • Robert E. Sherwood (1896–1955) – dramaturg, scenarzysta, wielokrotny zdobywca Pulitzera, a nawet Oscara (za najlepszy scenariusz adaptowany filmu „The Best Years of Our Lives” z 1946 roku).
  • José Ortega y Gasset (1883–1955) – filozof, eseista, autor serii artykułów „Bunt mas” (później wydanych w formie książkowej).
  • Wallace Stevens (1879–1955) – poeta, eseista, jedna z kluczowych postaci poezji modernistycznej.
  • Dale Carnegie (1888–1955) – pisarz, autor popularnych poradników, w tym bestsellera „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” z 1936 roku.

Z innych polskich twórców warto wymienić choćby Zofię Stankiewicz (1862–1955) – malarkę i graficzkę, jedną z pierwszych polskich artystek, która studiowała w Paryżu i zawodowo uprawiała grafikę.

Przypominamy, że do domeny publicznej wchodzą teksty w oryginalnym języku – przekłady wciąż mogą być objęte prawami autorskimi tłumaczy i tłumaczek.

(ap)

Dodaj komentarz