Rynek wydawniczy

Maciej Stuhr jako Willy Wonka w nowym audiomusicalu Audioteki „Charlie i fabryka czekolady”

Jako dorośli zastanawiamy się, co zrobić, by wieść szczęśliwe życie. Bardzo często w natłoku obowiązków w niepamięć idą dziecięca radość, bujna wyobraźnia i pogoda ducha, które pozwalają spędzać z uśmiechem na ustach najmłodsze lata. A co, gdyby na zawsze pozostać dzieckiem? „Nigdy nie dorastaj” to hasło przewodnie superprodukcji Audioteki „Charlie i fabryka czekolady”, stworzonej na podstawie nowego tłumaczenia powieści autorstwa Michała Rusinka, w wyjątkowej formule audiomusicalu.


Dźwiękowa propozycja, dostępna już od 16 grudnia w aplikacji Audioteki, to prezentacja siły dziecięcych marzeń, ale też życiowych prawd i ponadczasowych wartości, takich jak dobroć, troska o innych czy skromność. „Charlie i fabryka czekolady” to przekaz dla całej rodziny „ubrany” w niezwykłe efekty dźwiękowe z gwiazdorską obsadą z udziałem Macieja Stuhra, Kasi Łaski i Marcina Dorocińskiego.

Roald Dahl swoją słynną powieść Charlie i fabryka czekolady napisał w 1964 roku. Książka szybko stała się bestsellerem, a jej przekaz jak dotąd nie stracił na aktualności. Popularnością cieszy się także jej adaptacja filmowa. Po dziś dzień „Willy Wonka i fabryka czekolady” to pozycja chętnie oglądana przez dzieci i dorosłych, podobnie jak powstały w 2005 roku obraz Tima Burtona, w którym w szefa fabryki wcielił się Johnny Depp.

Książka, następnie film, a teraz audiomusical! Nowa odsłona historii Charliego, wydana przez Trefl Books w tłumaczeniu Michała Rusinka, zainspirowała Audiotekę do przypomnienia ważnego przekazu i przedstawienia jego perypetii w zupełnie nowej odsłonie – przy wykorzystaniu jedynie dźwięków! W produkcji reżyserii Grzegorza Drojewskiego usłyszymy głosy najlepszych polskich aktorów – w rolę Williego Wonki wcieli się Maciej Stuhr, Charlie ożyje dzięki Pawłowi Szymańskiemu z „The Voice Kids”, jego mamie głosu użyczy Kasia Łaska, a przez całą historię, w roli narratora, przeprowadzi nas Marcin Dorociński. W audiomusicalu usłyszymy także Mariana Opanię i Grażynę Barszczewską.

Na potrzeby superprodukcji „Charlie i fabryka czekolady” powstały także zupełnie nowe utwory muzyczne. Za muzykę odpowiadał kompozytor i gitarzysta Wojciech Błażejczyk.

Staraliśmy się, żeby piosenki nie były przesadnie „dziecięce”, żeby nie było w nich infantylizmu – wspomina Błażejczyk. – Skorzystaliśmy z konwencji musicalowej, co było tym łatwiejsze, że mieliśmy na miejscu świetnych muzyków sesyjnych – sekcję rytmiczną i dętą, a także znakomitych wokalistów. Musieliśmy stworzyć muzyczne tło dla dwóch światów – pierwszy to ten bardziej przyziemny świat Charliego i otaczającej go biedy. Drugi to niesamowity świat fabryki pana Wonki, z początku nie tylko tajemniczy, ale też niepokojący.

Nowe spojrzenie na tę samą historię

Pięcioro uwielbiających czekoladę dzieci dostaje szansę wejścia do słynnej fabryki słodyczy, po której oprowadza je ekscentryczny właściciel, Willy Wonka. Wśród nich jest również tytułowy Charlie – ubogi chłopiec z przedmieścia. Co wydarzy się w trakcie wycieczki? Kim będzie pozostała czwórka dzieciaków? Jaką tajemnicę kryje Willy Wonka?
Wonka to ekscentryk o nieograniczonej wyobraźni – twierdzi Grzegorz Drojewski, reżyser superprodukcji. – Jest szalony, nieprzewidywalny, ale przede wszystkim wesoły. Ma w sobie sporo z dziecka. Na wydobyciu właśnie tych cech skupiliśmy się z Maciejem Stuhrem. Jeśli porównywać naszą wersję do adaptacji filmowych, to bliżej nam raczej do pozytywnego Gene’a Wildera niż do mrocznego Johnny’ego Deppa.

Świat jest piękny, ale jest też pełen pułapek i nieprzyjemnych niespodzianek – mówi Maciej Stuhr. – Myślę, że to dobrze, że są wspaniałe bajki, takie jak chociażby Charlie i fabryka czekolady, które pokazują, jakie niebezpieczeństwa mogą na nas czyhać i jak sobie z nimi radzić. Dzięki temu możemy z dziećmi rozmawiać nawet na bardzo trudne i poważne tematy, i przestrzegać je przed niebezpieczeństwem w sposób dla nich fajny i atrakcyjny.

Co współczesny odbiorca – ten młodszy lub starszy – odnajdzie dla siebie w superprodukcji Audioteki?

„Charlie i fabryka czekolady” to opowieść o nagrodzie za dobre serce – przekonuje Grzegorz Drojewski. – O tym, że prawdziwego szczęścia nie osiąga się skupiając się wyłącznie na sobie. Jest to możliwe dzięki silnym więziom rodzinnym, szczodrości i przyzwoitości. W dzisiejszych czasach osobisty sukces utożsamia się często z realizacją egoistycznych potrzeb, a tu mamy uniwersalny morał: najbardziej uszczęśliwia nas uszczęśliwianie innych. I to jest piękne.


Premiera audiomusicalu w Audiotece miała miejsce 16 grudnia.

(info PR Calling)

Dodaj komentarz