#StudioBookBook zaprasza na na premierowe spotkanie z Adamem Ringerem współautorem książki “Na podwójnym espresso” (Wydawnictwo Agora)

Mapa niedostępna

Data/Czas
Date(s) - 21/10/2020
18:00 - 19:00

Lokalizacja
Facebook

Kategorie


Zapraszamy na premierowe spotkanie z Adamem Ringerem współautorem książki “Na podwójnym espresso” (Wydawnictwo Agora). Rozmowę poprowadzi Miłka Skalska.

21 października, środa, godz. 18:00
https://www.facebook.com/bookbook.ksiegarnia

Adam Ringer, dziecko powojennej Warszawy, zmuszony uciekać z Polski w 1968 roku, emigruje do Szwecji. Mając prawie gotowy doktorat na temat „Solidarności”, rzuca pracę naukową i Uniwersytet Sztokholmski. Wraca po 25 latach do Warszawy, aby zająć się biznesem w wolnej Polsce. Otwiera tym samym kolejny etap swojego bogatego życia.
Po powrocie działa z sukcesem na skalę międzynarodową w wielu branżach: przemyśle paliwowym, lotnictwie wojskowym, transporcie lądowym, ochronie zdrowia, modzie, zostaje armatorem promowym. Jako pierwszy w Europie organizuje na dużą skalę rekrutację, szkolenia i kontrakty dla lekarzy, kierowców, gazowników.
Z czasem jego oczkiem w głowie staje się sieć kawiarni Green Caffe Nero. Pierwszy lokal otwiera z przyjaciółmi w Warszawie w 2003 roku, bo… nie mają gdzie się spotkać przy dobrej kawie. Dziś tych popularnych kawiarni jest ponad siedemdziesiąt i wciąż powstają nowe.

Jaka jest tajemnica sukcesu Ringera? Może po prostu ma więcej szczęścia niż inni?
Dowiemy w czasie rozmowy Miłki Skalskiej w #StudioBookBook.

Tutaj czekamy na Ciebie https://www.facebook.com/bookbook.ksiegarnia\
…………………………………

Kristof Zorde o książce:

Przeczytałem tę książkę jednym tchem, do tego z dużą przyjemnością, nie z jednego względu ale co najmniej trzech. Po pierwsze, bo zawiera mnóstwo ciekawej unikalnej informacji. Do takich należy historia o tym, jak hallerczycy wrócili do Polski i zaczęli się trudnić organizowaniem pogromów. Kiedy dotarli do Krakowa, robotnicy z PPS wsparli żydowską samoobronę i wspólnie sprawili napastującym żołnierzom coś, co można określić jako „odwrotny pogrom”. Po drugie, bo jest naszpikowana czymś, co po angielsku nazywa się „anecdotal evidence” a po polsku nie bardzo wiem jak, ale powiedzmy „historyjka”, czy też „ciekawostka”. Jak chociażby ta o człowieku, który z zesłania jechał do Moskwy, aby spotkać towarzysza Stalina. Miał przy sobie wezwanie do Moskwy, kartkę papieru napisaną w imieniu tow. Stalina, która w totalitarnym systemie działała jak wewnętrzny paszport i pozwoliła mu przemieszczać się na przestrzeni wielu tysięcy kilometrów. Bez znaczenia też było to, że był jednym z hierarchów kościoła prawosławnego i na takiego zresztą wyglądał. Tylko, że wtedy nikt się tym specjalnie nie przejmował.

Dodaj komentarz