Ludzie polskiej poligrafii Odeszli od nas Poligrafia

Takich ludzi już nie będzie…

Każda śmierć spada na nas jak grom z jasnego nieba. A ta nieoczekiwana tym bardziej. 3 listopada 2020 roku odszedł od nas Tadeusz Chęsy, kolega i przyjaciel, dla mnie ikona polskiej poligrafii.

Kiedy poznaliśmy się? W 1997 roku na łamach „Wydawcy” zamieściłem wywiad z Tadeuszem. To może wtedy? Ujął mnie wówczas swoją bezpośredniością, wiarą w to co robi, ogromnym optymizmem i jakimś wówczas, a nawet dziś, niespotykanym społecznikostwem – taki trochę dr Judym Żeromskiego. Pozkal wówczas dopiero aspirował do czołówki polskich drukarń dziełowych. Rok wcześniej Tadeusz wykupił postawioną w stan upadłości Drukarnię Kujawską – zakład Związku Spółdzielni „Samopomoc Chłopska”. Wcześniej pracował tam jako Główny Mechanik, drukarnię więc znał doskonale. Połączenie prowadzonego przez niego Zakładu Poligraficzno-Wydawniczego Pozkal z Drukarnią Kujawską dało początek znanego nam dziś Pozkalu, jednej z najnowocześniejszych drukarń dziełowych w kraju.

Tadeusz Chęsy (1997 rok)

Doskonale pamiętam spotkanie z Tadeuszem, na które zostaliśmy zaproszeni wspólnie z ówczesnym red. naczelnym „Poligrafiki” śp. Apolinarym Brodeckim. Przy smacznej kolacji Tadeusz narzekał, że ma problemy z przyjęciem go przez brać poligraficzną. A my, no cóż… Radziliśmy poczekać, tłumacząc, że to dość zamknięte środowisko, ale że praca, w tym działania na rzecz całego środowiska poligraficznego, sukcesy drukarni zmienią nastawienie do niego. Pamiętam jak Tadeusz zaimponował mi szacunkiem, z jakim podejmował wiekowego przecież już kolegę Brodeckiego – dżentelmen w każdym calu.

A co do tego społecznikowania, to proszę mi pokazać drukarnię, która w dzisiejszych czasach ma swoją Izbę Pamięci. A Tadeusz taką założył u siebie. Drukarnia co rok organizuje Dzień Drukarza; gdy jest to możliwe z pochodem przez miasto, chrztem drukarskim, z festynem. Miałem przyjemność dwukrotnie brać w nim udział. Kto teraz zaintonuje hymn drukarni -„Szanujmy się…”? Tadeusz podrywał nim do zabawy swych gości w Filharmonii Inowrocławskiej podczas uroczystości zakładowych, koncertów wieńczących organizowane przez niego konferencje branżowe, w tym przeprowadzoną z rozmachem Ogólnopolską Konferencję Poligrafów „Polski przemysł poligraficzny w perspektywie przystąpienia do Unii Europejskiej (2002 r.).

Od 2006 roku Tadeusz był prezesem Sekcji Poligrafów SIMP – wybrany jednogłośnie (jedyny kandydat) godnie reprezentował środowisko inżynierów i mechaników w tym trudnym dla wszystkich organizacji branżowych czasie. Próbował zintegrować branżę, inspirował działania sekcji po całym kraju. Ostatnio czuł się nie najlepiej, chciał już oddać stery Sekcji w inne ręce. Ale bardziej godnego od niego nie było.

Kilka lat temu Tadeusz oddał rządy w drukarni synowi – Arturowi, samemu poświęcając się prowadzeniu uzdrowiska „Solanki”. O poligrafii, oczywiście, nie zapominał, poświęcając czas między innymi Sekcji Poligrafów SIMP, a w ramach Inowrocławia Naczelnej Organizacji Technicznej, działaniom charytatywnym w zakresie wspierania inowrocławskich instytucji, bezinteresownego niesienia pomocy fundacjom, lokalnym szkołom i parafiom. Miasto odwdzięczyło mu się w roku ubiegłym przyznaniem zaszczytnego tytułu Honorowy Obywatel Miasta Inowrocławia.

W mojej pamięci pozostanie jednak Tadeusz jako ciepły, kochający ludzi i życie człowiek, którego darzyłem i darzę wielkim szacunkiem.

Andrzej Palacz
red. naczelny magazynu „Wydawca”
i portalu wydawca.com.pl

Zebranie Sekcji Poligrafów SIMP (Muzeum Drukarstwa Warszawskiego, grudzień 2019)

2 thoughts on “Takich ludzi już nie będzie…

  1. Pięknie napisałeś, Andrzeju.
    Znałem Tadeusza Chęsego lat dziesięć, od pamiętnej konferencji poligraficznej na poznańskich Targach w 2010 roku. Przywiózł wtedy ze sobą kilkunastu uczniów z Inowrocławia. Ot tak…, żeby przetarli się wśród ludzi, zobaczyli międzynarodowe targi i posłuchali wykładów. Cieszyłem się, widząc Go uczestniczącego regularnie w corocznych rozdaniach nagród Konkursów PTWK.
    Dzisiaj nie mówi się już o etosie drukarstwa, o kulturotwórczej roli drukarń. Tadeusz był jednym z ostatnich Strażników Pieczęci.
    Andrzej T.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *