Hurt/księgarstwo Rynek księgarski za granicą

Francja: wydawcy bojkotują Amazona

Na początku listopada około pięćdziesięciu francuskich wydawnictw (m.in. Zones Sensibles, Éditions Grevis, Les Nuits rouges) rozpoczęło bojkot Amazona. Ta decyzja została doceniona przez stowarzyszenia księgarzy, którzy postanowili wesprzeć wydawców.

W liście otwartym wydawców czytamy m.in.: Nie będziemy już sprzedawać naszych książek na Amazonie. Jego świat jest przeciwieństwem tego, którego bronimy. Nie chcemy, aby miasta stały się pustynią i hiperpołączonymi punktami. Amazon jest liderem niszczenia relacji międzyludzkich i sztuczności życia. Musimy bojkotować i sabotować jego monopol. Warunki pracy w magazynach i na zewnątrz (niskie płace, niepewność zatrudnienia, niskie stawki, małe przerwy, elektroniczne zarządzanie, polowanie na związkowców), wpływ na środowisko (niszczenie niesprzedanych towarów, masowe zużycie energii w transporcie lotniczym, niszczenie dróg), przesadne bogacenie się udziałowców są oznaką cynizmu modelu gospodarczego i społecznego, którego broni ta wielonarodowa korporacja. Księgarnie to miejsca spotkań, krytyczna wymiana myśli, debata, bliskość (…) Nie chcemy zastępować porady księgarza poradą algorytmu ani współpracować z systemem, który zagraża łańcuchowi książek przez ostrą i nieuczciwą konkurencję„. Autorzy listu apelują do wszystkich wydawnictw i graczy w łańcuchu książek o przyłączenia się do akcji.

Bojkot dotyczy głównie małych wydawców, większe wykazują tym ruchem małe zainteresowania. Akcję wspierają natomiast dwa stowarzyszenia księgarń: księgarnie w Nowej Akwitanii (Librairies de Nouvelle-Aquitaine – LINA, 110 księgarń) oraz Libraires du Sud (60 księgarń). Dystrybucją zajęły się dwie hurtownie: Hobo Diffusion i Les Belles Lettres; wśród księgarzy rozprowadzane są specjalne katalogi książek  wydawców, którzy podjęli bojkot, oferowane są atrakcyjne warunki sprzedaży.

Akcja powoli nabiera tempa. Księgarze podkreślają, że coraz więcej czytelników rozumie czym w konsekwencji jest kupowanie w Amazonie i że wolą przejść się kilka kilometrów do księgarni, a nawet poczekać na sprowadzenie przez nią książki. Czytelnicy przyjmują coraz bardziej odpowiedzialne postawy.

(źródło ActuaLitté)

Dodaj komentarz