Różne Rynek wydawniczy

Fundusz Wsparcia Artystów Zawodowych a opłata reprograficzna

Resort kultury od miesięcy pracuje nad ustawą o statusie artysty zawodowego. Na jej podstawie powołany zostanie Fundusz Wsparcia Artystów Zawodowych. Ma być finansowany z środków opłaty reprograficznej, która zostanie nałożona także na smartfony i SmartTV. Środowiska twórcze ciszą się z tego powodu, ale producenci sprzętu mówią, że spowoduje to podwyżki. Urządzenia mogą być objęte opłatą już od 2021 roku.

Opłata reprograficzną doliczana jest do ceny urządzeń i nośników służących do kopiowania – w Polsce obemjuje od 1 do 3 proc. ceny sprzętu i uiszczana jest na rzecz organizacji zbiorowego zarządzania przez ich importerów i producentów. Na mocy nowych przepisów obejmie także urządzenia smart – typu smartfony i smartTV. Wg Związku Cyfrowa Polska czy Federacji Konsumentów wpłynie to na wzrost cen urządzeń nawet do 300 zł.

Ustawa miała wejść w życie od 1 stycznia 2021 roku, ale jeszcze nie trafiła pod obrady rządu.

Na mocy ustawy miałby powstać specjalny Fundusz Wsparcia Artystów Zawodowych. Resort kultury zauważa, że w polskiej rzeczywistości prawnej nie ma takiego pojęcie jak status zawodowy artysty, brak jest narzędzi finansowych ani instytucji, które kompleksowo zajmowałyby się wsparciem w zakresie dopłat do składek na ubezpieczenia społeczne, systemu zapomóg i domów socjalnych dla artystów. To ma zmienić Fundusz zasilany w części dopłatami rządowymi, a w części z opłaty reprograficznej, która zostanie zwiększona o prawie połowę wpływów od producentów i importerów urządzeń typu tablety, smartfony czy SmartTV.

Wg prezes Federacji Konsumentów Kamila Pluskwy-Dąbrowskiego do organizacji zbiorowego zarządzania miałoby trafić około 1 mld zł rocznie.

Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska, podkreśla, że branża elektroniczna nie jest przeciwnikiem ustawy o statusie artysty zawodowego, która zakłada stworzenie Funduszu Wsparcia Artystów, nie może go jednak finansować konsument. Branża cyfrowa chce zmian w opłacie reprograficznej. Dodawanie do niej w nieskończoność kolejnych urządzeń to droga donikąd. Potrzebny jest system znacznie bardziej elastyczny, odporny na upływ czasu i zmiany oraz przede wszystkim sprawiedliwy.


Stanisław Trzciński, kulturoznawca i prezes STX Music Solutions, wyjaśnia, że opłata reprograficzna istnieje w Polsce od 25 lat, a w większość państw europejskich nawet od ponad pół wieku, obejmuje czyste CD i DVD, papier ksero, faksy czy pendrive’y. Lista ta nie była w Polsce aktualizowana od ponad dekady. Jesteśmy jedynym krajem w UE, który nie ma zaktualizowanej listy o smartfony, co powoduje gigantyczne straty dla polskiej kultury (szacuje się je na 300 mln zł rocznie). Twórcy uważają, że w dobie głębokiego kryzysu w polskich sektorach kreatywnych, trzeba wprowadzić „od dawna oczekiwane rozwiązania wspierające polską kulturę”.

Przed II turą wyborów prezydenckich projekt krytykował prezydent Andrzej Duda. „Obciążenie wszystkich smartfonów opłatą (podatkiem) na rzecz ZAiKS (prawa autorskie twórców i artystów), byłoby moim zdaniem niesprawiedliwe i konstytucyjnie wadliwe. To, że masz smartfona jeszcze nie oznacza, że korzystasz z utworów” – pisał na Twitterze.

(źródło wirtualnemedia.pl, zdjęcie: pixabay.com)

Dodaj komentarz