Archiwum recenzji Nasze recenzje Rynek wydawniczy

„Ocalić każdą chwilę”

OKŁADKA BYŁA CZERWONA książki ocenia

Marcin Maciński

Marcin Maciński

Książkowy terrorysta, wieloletni członek fandomu oraz po prostu miłośnik literatury sf i fantastyki

OCALIĆ KAŻDĄ CHWILĘ
autor: Justyna Spałek
wydawca: Novae Res

Ocena: 3/10


Dziewczęta może docenią…

Na początku, muszę z góry przyznać… Ciężko mi było ocenić, wypowiedzieć się na temat tej książki. Powody są proste. Postacie, budowa fabuły, emocje oraz sposób wyrażania myśli są mocno powiązane z wyobrażeniem życia młodej nastolatki. Dlatego mężczyźnie ciężko wciągnąć się w treść tej powieści.

Postaram się jednak obiektywnie ocenić pozycję.

Na początek fabuła. Tutaj użyję opisu z okładki: A wszystko zacznie się od spotkania z młodym mężczyzną o wyjątkowych oczach. To właśnie on wprowadzi ją w świat pełen przeciwstawnych sił i brutalnych walk pomiędzy rasami. Okazuje się, że Ziemi zagraża niebezpieczeństwo i to właśnie Marcelina może być jedną z tych, którzy zmienią na zawsze bieg historii…

Tutaj powiem brutalnie. Opis brzmi jak spojler filmu klasy B. Czyli zawiera w sobie pełen opis fabuły, najlepsze momenty, oraz z góry sugeruje zakończenie.

Książka stawia nas w pozycji nastoletniej dziewczyny, wręcz przykładnej, dobrej córki. Ale patrząc na jej wiek, aż dziwne, że nie przeżywa okresu buntu. Ale to trochę czepianie się z mojej strony. Jeśli chodzi o ocenę wszystkich bohaterów… Jakiś czas temu miałem „przyjemność” zobaczyć fragment serialu „Szkoła”. Postacie, dialogi bardzo przypominały ten program. Przerysowanie, język jakim prawdopodobnie posługuje się współczesna młodzież, problemy, które musi przeżywać, no i oczywiście uczucia.

Być może młodzież lepiej oceni, czy jest w stanie odnaleźć się w przedstawionym świecie oraz postaciach.

Trochę o stronie redakcyjnej samej książki – zdecydowanie brakuje jej dobrej redakcji: prawie wszystkie zdania, które nie są dialogami, są wielokrotnie złożone, po chwili czytania robi się to naprawdę męczące. No i dialogi… Książka praktycznie cała składa się tylko z nich. Przynajmniej takie można odnieść wrażenie, co w połączeniu z używanym tu językiem nie ułatwia lektury.

Podsumowując. Myślę jednak, że książka może spodobać się dziewczętom szukającym prostej fabuły, prostych postaci oraz języka rodem z seriali paradokumentalnych.

Dodaj komentarz