Konkursy Różne

Konkurs Jasnowidze 2020 rozstrzygnięty

A oto materiał podsumowujący organizowany przez Wydawnictwo Dwie Siostry Konkurs JASNOWIDZE 2020.


Ostatnim czasie wszyscy musieliśmy stawić czoła nieprzewidzianym sytuacjom i dostosować się do nowych warunków. Również formuła konkursu Jasnowidze w tej edycji uległa znaczącym zmianom. Prace nadsyłano wyłącznie w wersji cyfrowej, a jury spotykało się i obradowało zdalnie. Czy to ze względu na tę formułę, czy większą ilość czasu spędzanego w domu i potrzebę twórczego spożytkowania energii, czy po prostu w następstwie rosnącej z każdą edycją rozpoznawalności konkursu, otrzymaliśmy w tym roku rekordową liczbę prac – aż 1063 projektów z 76 krajów. Po raz pierwszy liczba projektów z zagranicy przekroczyła liczbę zgłoszeń od polskich artystów.

Wszystkie projekty były oceniane przez dwie niezależne komisje jurorskie, które przyznały nagrody i wyróżnienia.

Jury międzynarodowe w składzie: Jutta Bauer, Romana Romanyszyn, Joanna Olech i Piotr Socha przyznało jedną nagrodę główną w wysokości 2500 euro, trzy równorzędne wyróżnienia oraz jedno wyróżnienie specjalne.

Nagroda główna:

  • Ola w rafie, Nina Budzyńska, Polska

Wyróżnienia:

  • This is Not My Home, tekst: Vivienne Chang, ilustracje: Eugenia Yoh, Stany Zjednoczone
  • Blue Car, Oleksandr Shatokhin, Ukraina
  • Ślonskie abecadło, Adam Skrzypiec, Polska

Wyróżnienie specjalne za oryginalną i ważną koncepcję:

  • Zamigaj mi! – seria gier i książeczek dla dzieci i rodziców do nauki polskiego języka migowego, Oliwia Michniewska i Paulina Szuścik, Polska

Ola w rafie to świetny przykład tego, jak z humorem opowiadać o poważnych sprawach, w tym przypadku o zmianach klimatycznych i umieraniu rafy koralowej. Współczesne dzieci potrzebują nowoczesnych bajek, w których czarnymi charakterami nie będą już czarownice i smoki, ale nieekologiczna produkcja i plastikowe śmieci. I taka właśnie jest ta książka.
Jest też ryzykowna, a my uwielbiamy ryzykowne książki. Są potrzebne w oceanie nudnych, słodkich i komercyjnych tytułów. Pojawiająca się w zakończeniu Godzilla to pomysł wariacki i zaskakujący, a jednocześnie uzasadniony. Widzimy w niej symbol wielkich, rewolucyjnych zmian, których potrzebujemy. Postępując jak nieśmiałe owieczki, nie rozwiążemy problemów naszej planety. Potrzebujemy rozwiązań takich jak Godzilla.
Cała opowieść jest bardzo syntetyczna, wręcz minimalistyczna. Ten minimalizm sprawia, że przekaz jest czytelny i jasny. Jednocześnie jej styl jest bardzo zabawny, choć w kontekście tematu książki brzmi to paradoksalnie.
Kolejne rozkładówki przykuwają uwagę śmiałymi, ale wyważonymi kompozycjami, typografią i żywymi kolorami na białym tle dającym równowagę. A także wspaniałą grą kontrastów – skal, kolorów, form, mocnych plam i cienkich linii, i wreszcie – tego, co surrealistyczne, i tego, co rzeczywiste. Styl ilustracji przypomina nieco naiwne dziecięce rysunki wykonane ołówkami i flamastrami, jednak ten wybór techniki nie powinien nas zwieść – ten projekt jest bardzo dojrzały i przemyślany, a autorka czuje się tu jak ryba w wodzie.

This is Not My Home, tekst: Vivienne Chang, ilustracje: Eugenia Yoh, Stany Zjednoczone.
Prosta, bezpretensjonalna książka, która ze zrozumieniem i empatią opowiada o tym, z czym czasem mierzy się każdy z nas: o zmianach. A konkretnie – o przeprowadzce małej dziewczynki, Lily, do obcego kraju: ze Stanów Zjednoczonych na Tajwan. W nowym miejscu bohaterka nie rozumie języka, nie smakują jej lokalne potrawy, dziwią obyczaje. Smutna i rozżalona tęskni za tym, co znane i… utracone. Smutek nie trwa jednak wiecznie. Powoli, nie bez trudu, dziewczynka oswaja nową, egzotyczną rzeczywistość.
Każde dziecko (na równi z dorosłymi) doświadcza takich „przeprowadzek” po wielekroć. By odnaleźć się w prostej historii o Lily, nie trzeba przemierzać całego globu w poprzek. Niekiedy pierwszy dzień w szkole bywa dziecięcą „przeprowadzką na Tajwan”.
Autorka ilustracji znalazła dla tej historii znakomity graficzny ekwiwalent – opowiedziała ją za pomocą lapidarnego, przyjaznego rysunku i pastelowej gamy kolorystycznej. Wykorzystała formułę komiksowych kadrów, które nieustannie zmieniają proporcje i dają efekt oglądania zdjęć. Bohaterowie książki są naszkicowani lekko, bez wysiłku, a jednocześnie świetnie scharakteryzowani. Bez trudu odczytujemy emocje Lily. Elegancka prostota ilustracji celnie akcentuje to, co ważne, bez nadmiernego gadulstwa. Ta formalna powściągliwość czyni książkę czytelną nawet dla całkiem małych dzieci.
Wspaniała, pozytywna historia nasycona cierpliwością i miłością. Była jedną z dwóch głównych kandydatek do nagrody głównej – do zwycięstwa zabrakło jej bardzo niewiele.

Blue Car, Oleksandr Shatokhin, Ukraina
Blue Car to silent book o karkołomnej, zwariowanej fabule: opowiada o przyjaźni samochodu i małej rybki. Brzmi to nieprawdopodobnie, ale ta niezwykła historia jest świetnie opowiedziana. Autorowi udało się zamknąć ją w kształt logicznie ułożonej opowieści graficznej. Projekt ma filmowy charakter, wyróżnia się dynamicznym stylem, bogactwem i różnorodnością kadrów. Każda rozkładówka zaskakuje grą kontrastów kolorystycznych, kontrastami ciemności i światła, zmianami skali i punktów widzenia. Autor znakomicie ogrywa linię horyzontu, korzysta ze zbliżeń i dalekich planów. Opowiedzieć historię samym obrazem, bez użycia tekstu, to duża sztuka. Tu się ona udała.

Ślonskie abecadło, Adam Skrzypiec, Polska
Ślonskie abecadło to książka designerska – ilustrowane abecadło i leksykon gwary śląskiej w jednym. W czasach całkowitej globalizacji bardzo ważne jest sięganie do kulturowych korzeni i podkreślanie tego, co w nich wyjątkowe. Równie ważna jest nowoczesna interpretacja tradycji, dzięki której może ona przetrwać. Ten projekt spełnia oba te wymagania. Autor zręcznie posługuje się językiem ikony, znaku. Prosta, geometryczna grafika cyfrowa doskonale współistnieje tu z gwarowymi słowami. Ten kontrast nowoczesnego i dawnego świetnie działa, ukazując kulturę regionalną w świeży sposób. Słownikowa forma pozostawia przestrzeń dla fantazji odbiorcy, książka skorzystałaby jednak, gdyby przedstawionym słowom towarzyszyły krótkie objaśnienia.

Zamigaj mi! – seria gier i książeczek dla dzieci i rodziców do nauki polskiego języka migowego, Oliwia Michniewska i Paulina Szuścik, Polska
Choć projekt ten pod względem graficznym nie jest do końca satysfakcjonujący, zasługuje na wyróżnienie ze względu na oryginalną koncepcję. Idea autorek jest kompletna i logicznie uporządkowana – obejmuje serię książeczek i gier oraz aplikację do nauki polskiego języka migowego. To próba połączenia światów osób Głuchych i słyszących, zniwelowania bariery komunikacyjnej między niesłyszącymi dziećmi i słyszącymi rodzicami. Świetny, bardzo pożyteczny i merytorycznie dopracowany projekt do wspólnej, rodzinnej zabawy i nauki. Bez wątpienia zasługuje na dopracowanie i wydanie.


Jury Wydawnictwa Dwie Siostry w składzie: Jadwiga Jędryas, Ewa Stiasny i Maciej Byliniak przyznało jedną nagrodę główną w postaci wydania książki na podstawie projektu, trzy równorzędne wyróżnienia oraz wyróżnienie specjalne.

Nagroda główna:

  • Co to za kuleczka?, tekst i ilustracje: Iga Ścibek, współautor tekstu: Przemysław Ścibek, Polska

Wyróżnienia:

  • Where?, María José de Telleria, Argentyna
  • Gudu & Gwai, Maria-Luisa Uth, Chiny
  • My Family’s Hair, Thea Lu, Chiny

Wyróżnienie specjalne za artystyczną bezkompromisowość i nieokiełznaną wyobraźnię:

  • Krowa i Krówka, Michalina Mosurek, Polska

Co to za kuleczka?, tekst i ilustracje: Iga Ścibek, współautor tekstu: Przemysław Ścibek, Polska
Projekt, który nagrodziliśmy, jest świetnie skomponowaną i niemal gotową do wydania książką. Opowiada o niezwykle puchatym lisie Tutku. Przez tę puchatość ma on same problemy, które ciążą mu tak, jak jego bujne futro, i nie pozwalają cieszyć się życiem. Aż pewnego dnia Tutek znajduje małą, czerwoną kuleczkę, która sprawi, że spojrzy na siebie i swoje problemy inaczej…
Książka zachwyciła nas harmonijnym połączeniem wielu jakości: szlachetnej formy graficznej, sympatycznego, wręcz rozczulającego bohatera oraz nieprzekombinowanej treści, dzięki której przekaz łatwo trafi do dziecięcego odbiorcy. W prosty sposób mówi o sprawach, które dotyczą wielu z nas, niezależnie od wieku: o problemach z samoakceptacją oraz o tym, jak impuls z zewnątrz w zaskakujący sposób może czasem sprawić, że lepiej poznamy siebie – i zaczniemy patrzeć na siebie inaczej.
Swoją klarowność projekt zawdzięcza znakomitej konstrukcji i oszczędności użytych środków. Tekst jest prosty i zwięzły, a jednocześnie niepozbawiony charakteru. Ilustracje, stworzone za pomocą ograniczonej palety barw, są wysmakowane, a przy tym dowcipne i pełne uczuć. Artystyczna jakość łączy się w nich z komunikatywnością. Ich stylistyka jest świeża, nieopatrzona i nie podąża za popularnymi trendami. Proporcje tekstu i ilustracji są idealne – niczego nie ma tu za dużo.
Jesteśmy przekonani, że lis Tutek skradnie serca czytelników tak, jak skradł nasze.

Where?, María José de Telleria, Argentyna
Autorce tego projektu udało się stworzyć intrygującą książkę z tego, co najzwyklejsze i najbardziej codzienne. Dwóch bohaterów – mężczyzna i jego pies – odtwarza w pamięci, co robili przez ostatnie minuty. Każdy z nich stara się w ten sposób odnaleźć rzecz, którą zgubił. Mężczyzna szuka klucza, pies – kości. Autorka przedstawiła ten sam ciąg zdarzeń z dwóch punktów widzenia – najpierw widzimy je z perspektywy psa, później – z perspektywy człowieka. Obie te perspektywy są tu równoważne. Dzięki tej pomysłowej konstrukcji książka wciąga czytelnika w poszukiwania i skłania do uważnej obserwacji szczegółów – a jednocześnie inspiruje do refleksji na temat różnic w postrzeganiu tych samych sytuacji przez różne osoby.
W warstwie graficznej książka jest niezwykle oszczędna – autorka ograniczyła się do trzech kolorów, a całą opowieść zbudowała z dwóch postaci, dwóch przedmiotów i nielicznych elementów drugoplanowych. Te skromne środki zostały wykorzystane z ogromną biegłością. Ilustracje są narysowane znakomicie i z wielką swobodą. Z prostych scen wyłania się tu pełen życia, wyrazisty portret psa, jego pana i łączącej ich relacji. Całość jest gotową, oryginalną książką zasługującą na wydanie.

Gudu & Gwai, tekst i ilustracje: Maria-Luisa Uth, Chiny
W tej szkatułkowo zbudowanej książce gromada przedziwnych, barwnych postaci opowiada historię dwóch równie niezwykłych bohaterów: Gudu i Gwaia. Uważają się oni za dziwnych, dlatego są bardzo nieśmiali i nigdy nie opuszczają swoich domów, które znajdują się w różnych zakątkach tej samej muszli ślimaka. Pewnego dnia jednak się spotykają – i wtedy dociera do nich, że wcale nie są tak dziwni, jak im się wydawało.
Projekt zrobił na nas duże wrażenie barwnymi, mięsistymi i imponującymi niesamowitą plastyczną wyobraźnią ilustracjami. Pod tym względem wyróżnia się nie tylko na tle ogółu prac konkursowych, lecz także na tle współczesnych trendów w dziedzinie ilustracji dziecięcej. Ilustracje te są bardzo teatralne, i, tak jak czasem w teatrze, jest w nich magia, która na chwilę przenosi nas do zupełnie innej, niezwykłej rzeczywistości. Pierwszoplanową rolę odgrywa tu galeria przedziwnych postaci jak ze snu, których plastyczna niesamowitość świetnie współgra z treścią opowieści. Cała ta niezwykłość służy dobitnemu wyrażeniu uniwersalnej treści. Każdemu czasem wydaje się, że jest dziwny, ale jeśli wszyscy są na swój sposób dziwni, to i my, jako dziwni wśród dziwnych, nie musimy się tym przejmować – to w końcu całkowicie normalne.
Projekt ten jest kolejną wśród wyróżnionych prac gotową książką, nadającą się do publikacji.

My Family’s Hair, Thea Lu, Chiny
Pełna wdzięku książka, w której mała dziewczynka opowiada o swojej rodzinie, przedstawiając kolejnych jej członków przez pryzmat fryzur. Okazują się one niezwykle bogatym środkiem ekspresji: mówią o marzeniach i upodobaniach, nastrojach i cechach charakteru, pochodzeniu i wykonywanym zawodzie. Projekt ujął nas lekkością i poczuciem humoru, a także afirmacją różnorodności i śmiałego, nieskrępowanego wyrażania siebie poprzez wygląd zewnętrzny. Skoro każdy z nas jest inny, dlaczego mielibyśmy wszyscy wyglądać tak samo?
Projekt jest klarownie skonstruowany, dowcipnie wymyślony i świetnie narysowany. Nie brakuje mu niczego, by mógł zaistnieć jako udana książka.

Krowa i Krówka, Michalina Mosurek, Polska
Przezabawna, zwariowana, czarno-biała opowieść o przyjaźni krowy i biedronki. Tu wszystko jest możliwe: biedronka może przegryźć krowi łańcuch i urosnąć do krowich rozmiarów, zagrać z krową w zespole „Ich Dwoje” i założyć z nią spółkę mleczarską. Projekt zachwycił nas bezgraniczną fantazją, bezkompromisowym poczuciem humoru i artystyczną swobodą. W czasie lektury czuliśmy, że autorka w czasie pracy musiała się świetnie bawić. Książka jest znakomicie, choć nonszalancko narysowana – wykonane czarną kreską ilustracje są pełne ekspresji i komizmu, ujmują inteligencją graficznego skrótu i zmysłem satyrycznym. To połączenie przywodzi na myśl najlepsze tradycje polskiej grafiki książkowej.
Projekt rozwinięty został do postaci gotowej książki. Zaprezentowany w niej typ humoru i wyobraźni sprawia, że właściwymi jej odbiorcami wydają się nam raczej dorośli i starsza młodzież niż dzieci. Jest ona jednak tak ujmująca, że postanowiliśmy przyznać jej wyróżnienie specjalne za artystyczną bezkompromisowość i nieokiełznaną wyobraźnię. Zachęcamy autorkę, by pielęgnowała te cechy i trzymamy kciuki za jej dalszą twórczość.


Jury Wydawnictwa Dwie Siostry wybrało także najciekawsze projekty, które, wraz z pracami laureatów, zostaną zaprezentowane na wystawie pokonkursowej. W związku z trwającą pandemią, nie została jeszcze ustalona formuła i termin wystawy. Informacje na ten temat można śledzić na stronie wydawnictwa oraz w mediach społecznościowych wydawnictwa.


W tej edycji konkursu nagrodą specjalną dla autorów prac nagrodzonych i wyróżnionych miały być kilkudniowe stacjonarne warsztaty masterclass z jurorami. Z powodu trwającej pandemii na razie nie jesteśmy w stanie wiążąco zaplanować tego spotkania, nie tracimy jednak nadziei i nie ustajemy w staraniach, by w tej czy innej formie się odbyło. W tej sprawie będziemy się kontaktować bezpośrednio z laureatami.


Już po raz drugi konkurs Jasnowidze został wysoko oceniony przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego: jego organizacja jest dofinansowana ze środków pochodzących z Funduszu Promocji Kultury!

(materiał wg info Dwie Siostry)

Dodaj komentarz