Księgarnia Waterstones na Gower Street w Londynie istnieje od 1956 roku, wówczas pod inną nazwą. Dziś raczej już nikt z personelu nie może pamiętać, że w 1974 roku z półek księgarni zniknęło bez zapłaty kilka książek. Po 50 latach sprawcy tego zdarzenia zrobiło się w końcu wstyd i postanowił oddać zaległą kwotę.
15 stycznia tego roku Księgarnia Waterstones otrzymała nietypowy list. Wysłany dwa dni wcześniej głosił:
Drogi Zespole Waterstones,
W 1974 zapomniałem zapłacić rachunek na kilka funtów, było to bardzo dawno temu, z uwzględnieniem inflacją całkowity koszt wynosi dziś około 100 funtów. Przekazuję więc 120 funtów tytułem rekompensatę za brak płatności.
Do anonimowego listu dołączony był czek na 120 funtów (około 140 euro).
Sieć księgarni postanowiła przekazać tę kwotę na cele charytatywne instytucji Booktrust, która dostarcza książki potrzebującym dzieciom i rodzinom.
„Księgarnie to miejsca magiczne, z fantastycznymi klientami, dawnymi i obecnymi ” – podsumował na Twitterze sklep Waterstones.
(info ActuaLitte)
Dział, w którym zamieszczane są drobne informacje z rynku wydawniczo-księgarsko-poligraficznego.


