Technika

Foliarka Tauler w firmie Kamera z Kołobrzegu

Pierwsza w regionie zachodniopomorskim w pełni automatyczna foliarka Tauler SmartMatic 2.0. w formacie B-2 z oferty Duplo Polska rozpoczęła niedawno pracę w firmie Kamera z Kołobrzegu. Jej dostawcą jest P&S Consulting – autoryzowany dystrybutor marki Duplo. Urządzenie zastąpiło tu starszą maszynę, a jego moce produkcyjne pozwalają na dwa razy szybsze foliowanie.


Wydawnictwo i drukarnia Kamera działa na rynku usług poligraficznych od niemal 30 lat. Specjalizuje się w produkcji magnesów, pocztówek, zakładek do książek i wielu innych produktów pamiątkowych z regionu Pomorza, Dolnego Śląska czy Mazur, a także zlecenia z zakresu szeroko pojętego akcydensu dla firm i instytucji. Większość klientów firmy stanowią klienci z Polski, ale do tej grupy dołączają również zleceniodawcy z Europy – np. Danii czy Niemiec. „Nasze produkty wymagają specjalnego wykańczania – mówi Marcin Gauer z firmy Kamera. – Muszą być one interesujące dla potencjalnego odbiorcy, a foliowanie zapewnia taki efekt. Dodatkowo zabezpiecza je przed działaniem czynników zewnętrznych. Stąd nasze zainteresowanie nową foliarką. Ponieważ jakiś czas temu zainwestowaliśmy w maszyny cyfrowe i obecnie realizujemy produkcję zarówno w technologii offsetowej jak i cyfrowej, poszukiwaliśmy maszyny, która sprawnie obsługiwałaby je obie…” .

Jarosław Robaczyński – kierownik drukarni szukał niemal dwa lata rozwiązania idealnego dla jej potrzeb porównując oferty wielu dostawców i producentów. „Tym bardziej cieszy nas fakt, że znaleźliśmy rozwiązanie, będące odpowiedzią na nasze wszystkie potrzeby. W codziennej produkcji maszyna sprawuje się znakomicie. Foliarka Tauler – bo na taką ostatecznie się zdecydowaliśmy – ma kompaktowe wymiary (co również miało dla nas znaczenie), gwarantuje wysoką wydajność i prędkość – w stosunku do naszej poprzedniej maszyny foliujemy teraz nasze produkty dwa razy szybciej, a jej szybka konfiguracja pozwala na niemal natychmiastowe przygotowanie urządzenia do produkcji. Jego wdrożenie przyniosło również korzyści w postaci obniżenia kosztów produkcji (…) Obsługa foliarki jest niezmiernie prosta. Można powiedzieć, że do jej „poznania” potrzebne jest zaledwie 2-3 godzinne szkolenie pracownika, co w przypadku poprzedniej foliarki zajmowało 2-3 tygodnie. Prosty i intuicyjny interfejs jest bardzo pomocny dla operatora tego urządzenia”.
Marcin Gauer podkreśla również, że istotny przy wyborze urządzenia był system podawania papieru na ssawki. „Jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie – mówi – niż to, które mieliśmy w poprzednim urządzeniu. Umożliwia ono ciągłą produkcję niezależnie od rodzaju wydruków – offsetowe czy cyfrowe wchodzą na maszynę bez przeszkód, jeden po drugich. Wcześniej musieliśmy specjalnie ustawiać produkcję i dostosowywać ją do rodzaju wydruków, a to dezorganizowało czasami pracę i stwarzało niepotrzebne trudności, a czasami nawet konflikty. Obecnie nie mamy już takich problemów i wszystko odbywa się sprawnie”.

(info Poligraficzna Agencja Informacyjna)

Biuletyn "Wydawcy"
Dział, w którym zamieszczane są drobne informacje z rynku wydawniczo-księgarsko-poligraficznego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *