Nasze recenzje Rynek wydawniczy

„Dusze z ciemności” t. 1 „Śmierć żyje”

OKŁADKA BYŁA CZERWONA książki ocenia

Marcin Maciński

Marcin Maciński

Książkowy terrorysta, wieloletni członek fandomu oraz po prostu miłośnik literatury sf i fantastyki

DUSZE Z CIEMNOŚCI I ŚWIATŁA
T. 1 ŚMIERĆ ŻYJE
autor: Hubert Oleksak
wydawca: Novae Res

Ocena: 1/10


Nieudany debiut 

Biorąc książkę do ręki, byłem ciekaw co dostanę. Opis na okładce specjalnie nie porywał.

Niestety, już przebicie się przez krótki wstęp okazało się zadaniem niełatwym. Miał on nawiązywać do fragmentów „świętych ksiąg”. Wyszło jednak dość topornie, a na pewno pompatycznie. 

W dalszej części przechodzimy do opisu realiów, prezentacji zaludniających karty powieści ras i przedstawienia istniejących tam światów…. i dłuższe być nie musiało. W końcu rasy ludzi, elfów czy krasnoludów są już chyba wszystkim znane. Autor wprowadza jeszcze rasę Halek… Chociaż, gdyby nazwał ich dobrą odmianą Koboldów, to też by pasowało. By jednak dopełnić całości, dostajemy do tego wojnę aniołów i demonów. Dokładnie. Stary, dobry Gabriel hula po świecie, głosząc Słowo Boże przy pomocy ognia i miecza. Ogólnie zabrakło mi jeszcze dorzucenia do tego bogów nordyckich. Byłby komplet. 

Fabuła… No tak – jest. By nie znużyła czytelnika – mamy szybkie skrzyknięcie ekipy. 

I jedziemy zmieniać świat. Szybko i konkretnie… 

Na tym zakończę opis tego, co czeka czytelnika. Jeśli czytacie trochę „klasycznej” fantastyki, książka niczym Was nie zaskoczy. Jest po prostu przewidywalna, a z czasem robi się męcząca. Widać, że inne powieści miały duży wpływ na autora. Myślę, że książka jest próbą zapożyczenia co lepszych pomysłów literackich i stworzenia czegoś nowego. Niestety styl zlepienia tego w całość, przypomina trochę Frankensteina. Niby żyje, ale nadal to potwór. 

Z technicznego punktu widzenia, ewidentnie brakuje dobrego redaktora, który zająłby się stylem, zrobił go mniej pompatycznym, wygładził fabułę. Może zasugerowałby mniej oklepane przygody czy zachowania bohaterów. Generalnie… miałby co robić. 

A do kogo skierowana jest ta pozycja? Dorośli? Szybko odrzuci ich budowa świata oraz fabuły. Bądźmy szczerzy, obok Warhammera tej książki bym nie postawił. Młodzież? Wprawdzie młodzi ludzie mogliby spróbować utożsamiać się z bohaterami, ale głównie ze względu na ich wiek. Być może jeszcze język i zachowania są bliższe czasom współczesnym niż czasom Magii i Miecza. 

Ale sama budowa postaci, ich odbiór… Dla mnie nie są atrakcyjne… Kategorię wiekową, zostawię więc ze znakiem zapytania. 

Moim zdaniem jest to niestety debiut nieudany i z czystym sumieniem nie mogę go polecić. 

2 thoughts on “„Dusze z ciemności” t. 1 „Śmierć żyje”

Dodaj komentarz