Drukarnie poligrafia - różne Rynek wydawniczy

Jaki był 2021 rok, jaki będzie 2022? Ocenia Bartosz Rejnowski (Totem.com.pl)

Jak minął ubiegły rok?, jaki będzie 2022? – o to pytamy szefów polskich przedsiębiorstw poligraficznych, zajmujących się produkcją dziełową. Prosimy o ocenę (w skali 1-6) roku ubiegłego, podsumowanie osiągnięć, i tego, czego  się nie udało zrobić, oraz o to, co dziś jest chyba najtrudniejsze od lat – jak będzie rozwijać się sytuacja w ich firmach i na rynku poligraficzno-wydawniczym. 


Bartosz REJNOWSKI
dyrektor handlowy, członek zarządu drukarni Totem.com.pl

Pomimo pandemii to był bardzo dobry rok, na mocną “piątkę”, szczególnie jeśli chodzi o plany produkcyjne i sprzedażowe. Udało nam się zrealizować wszystkie założone cele, nawet z nadwyżką. Pozyskaliśmy wielu nowych klientów – szczególnie cieszy fakt, że wśród nich jest wiele wydawnictw polskich.

Poprawiliśmy terminowość i płynność procesów. Do sukcesów należy zaliczyć zwiększenie wydajności stanowiskowej. Choć ostatnio nie przeprowadziliśmy znaczących i spektakularnych inwestycji, cały czas jednak modernizowaliśmy park maszynowy. W ciągu ostatnich dwóch lat zastąpiliśmy nowszymi systemami 4 maszyny arkuszowe. Zmiany i unowocześnienia parku maszynowego wpisują się w naszą filozofię oferowania produktów wysoko przetworzonych (np. opraw kombinowanych i zintegrowanych).

Warto odnotować, że w minionym roku szczęśliwie udało nam się uniknąć masowych absencji wynikających z kwarantann i izolacji, także dzięki konsekwentnemu przestrzeganiu obostrzeń i zasad bezpieczeństwa sanitarnego. Niestety, nasi pracownicy także chorowali, ale nie wpłynęło to na płynność produkcyjną.

Drugie półrocze 2021 roku to olbrzymia niestabilność, jeśli chodzi o koszty produkcji. Właściwie z dnia na dzień rosły ceny wszystkich składowych, które mają wpływ na te koszty i tym samym na ostateczną cenę produktu. W efekcie byliśmy zmuszeni zrezygnować z  przedłużania wielu stałych umów z klientami oraz ze zleceń pozyskiwanych w drodze przetargów w ramach zamówień publicznych. Niestety, nie byliśmy i nadal nie jesteśmy w stanie zagwarantować stałości cen na więcej niż 5-7 dni. 

Wzrosty kosztów spowodowały, że ceny książek w produkcji podrożały od 20 do 50% w porównaniu do np. czerwca 2021 roku.

Cieszy nas jednak podejście naszych klientów. Otwartość i transparentność w relacjach biznesowych, uczciwe informowanie o sytuacji rynkowej zaowocowały tym, że wydawcy ze zrozumieniem i spokojem przyjmowali informacje o podwyżkach, czy chwilowej niedostępności surowców. Bardzo to doceniamy. 

Nie wiemy, co przyniesie przyszłość. Jesteśmy nastawieni pozytywnie, mamy plany, także długofalowe. Obawiamy się jednak czynników zewnętrznych, mogących wpłynąć na funkcjonowanie branży. 

Właściwie pierwszy raz odkąd działamy w poligrafii, nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co w tym roku wydarzy się na rynku. Martwi nas, że papiernie ograniczają produkcję papierów graficznych na rzecz rozwoju segmentu materiałów opakowaniowych. Niepokoimy się także sytuacją polityczną, która nie pomaga w rozwoju branży i zniechęca do realizowania długoterminowych inwestycji.


Dodaj komentarz